Przekonuje też, że obwód kaliningradzki jest tylko tymczasowo administrowany przez „Sowiecką Rosję”. Encyklopedia ta została wydana w 1992 roku w niepodległej Litwie.

Oczywiście Litwa nic w sprawie obwodu kaliningradzkiego nie uzyskała, wywołała jednak dyskusję o jego statusie i przyszłości. Rosja w jej efekcie otworzyła obwód oraz postanowiła go w znacznym stopniu zdemilitaryzować i przekształcić w „drugi Hongkong”.

Kontroluje sytuację

Litwa na tym nie poprzestała i zaczęła wobec obwodu kaliningradzkiego prowadzić bardzo aktywną politykę i umacniać w nim swoje wpływy. Powołała Radę ds. Małej Litwy. Otwarła w Kaliningradzie konsulat i zadbała o powstanie w obwodzie litewskich parafii rzymskokatolickich prowadzących posługę wyłącznie w języku litewskim. W różnoraki sposób zaczęła też wspierać diasporę litewską, podtrzymując jej tożsamość. Jej członkowie otrzymali również litewskie paszporty.

Widoczny w obwodzie zaczął także być litewski biznes. Litwa zaczęła też wspierać wszelkie poczynania Niemiec w regionie, wiedząc, że jej prawa do obwodu kaliningradzkiego są żadne. Obszar dawnej Sambii, zamieszkany przez Prusów i zdobyty przez Krzyżaków w 1255 roku, nie należał nigdy do Wielkiego Księstwa Litewskiego. Stolica tego regionu, zwana po polsku Królewcem, stała się stolicą zhołdowanych przez Polskę Prus Książęcych. Według pierwszych ustaleń „Wielkiej Trójki”, całe Prusy Wschodnie miały przypaść Polsce.

Obecnie obwód kaliningradzki ze względu na sytuację międzynarodową znów jest na topie. Wypowiedź litewskiego parlamentarzysty sugeruje, że Litwa wciąż trzyma rękę na pulsie. Oficjalnie się od sprawy odcięła, twierdząc, że nie ma żadnych roszczeń pod adresem obwodu kaliningradzkiego, ale jej analitycy wiedzą, że panują w nim bardzo krytyczne wobec Rosji nastroje. Po przyłączeniu Krymu do Rosji wielu zachodnich polityków obwieściło, że gdyby przeprowadzić referendum w obwodzie kaliningradzkim, „większość jego mieszkańców opowiedziałaby się za niezależnością od Rosji”.

W 2014 roku w konserwatywnym amerykańskim piśmie „The National Interest” ukazał się artykuł sugerujący, że w przypadku referendum większość mieszkańców zagłosowałoby za wyjściem z Rosji i przekształceniem obwodu w część UE. Litwa wpisuje się w te propagandowe działania, sugerując, że kontroluje sytuację.