Do roku 622 Mahomet mieszkał w Mekce – przez prawie 51 lat (oprócz dwóch lat niemowlęctwa na pustyni). Po ojcu odziedziczył niewiele – kilka wielbłądów i stadko owiec. Mimo protekcji stryja miał bardzo ciężkie życie jako sierota. W kulturze arabskiej był to podły status, gwarantujący mu zaledwie ochłapy u stryjowego stołu.

Początkowo najmował się jako pastuch, a następnie jako woźnica wielbłąda w karawanach podróżujących po całej Arabii. Przemierzał pustynię do wybrzeża Oceanu Indyjskiego, a nawet w głąb terytoriów bizantyjskich, aż do samego Damaszku i być może dalej.

Kaaba
fot. Wikipedia CC 2.0
autor: Al Fassam

W trakcie tych wypraw natknął się na rozmaitych obcych, w tym chrześcijan, żydów i zoroastrian. Według pewnych przekazów, miał debatować z mnichem nestoriańskim, jak również z żydowskimi podróżnymi. Od nich nasłuchał się przekazów biblijnych i innych. Była to chyba jego główna edukacja, zresztą raczej płytka, co odzwierciedlają wykręcone staro- i nowotestamentowe wtręty w Koranie. Mahomet był analfabetą, a głównym jego atrybutem była umiejętność opowiadania, recytacji. Miał jednak wielką charyzmę, siłę woli, wnikliwe wejrzenie w rzeczywistość.

Karawana
fot. domena publiczna
autor: Amercian Colony Jerysalem

Początkowo podróżował ze stryjem. Potem wynajął się do przedsiębiorstwa bogatej wdowy, Chadidży bint Chuwajlid. Pracował ciężko, awansował, a w końcu ożenił się ze swoją szefową. Miał 25 lat, a ona 40. Spowodowało to, że stał się człowiekiem zamożnym i niezależnym. Miał z nią siedmioro dzieci – trzech synów i cztery córki.

Dzieciństwo przeżyła tylko jedna: Fatima. Później para usynowiła jednego ze swych niewolników. Chadidża była najbliższą powierniczką Mahometa. Była też pierwszą konwertytką na islam. Dopiero po jej śmierci dobrał sobie pięć innych żon. Najmłodsza i najbardziej bodaj ukochana Aisza miała w dniu ślubu sześć lat. Małżeństwo skonsumowano, gdy osiągnęła dziewięć lat. Oprócz tego prorok miał konkubiny-niewolnice, a wśród nich chrześcijankę i żydówkę. Odzwierciedlało to nie tylko jego status finansowy, ale również religijny jako posłańca Allaha.

Zaczęło się od tego, że Mahomet – jak jego matka – słyszał głosy. A głosy te natężały się szczególnie, gdy udawał się na medytacje do jaskini Hira w górach Dżabal al-Nur pod Mekką. Przestraszył się bardzo, bowiem obawiał się, że opętały go demony. Ale kuzyn żony, chrześcijanin Waraka ibn Kusej, rzekomo poradził mu otworzyć się na te sygnały.

W końcu ukazał się anioł Gabriel i nakazał mu powtarzać, recytować przekazywane przez niego od Allaha wersety. Było to w 610 roku. Przekazy takie Mahomet dostawał aż do śmierci w 632 roku. Prorok musiał mieć fenomenalną pamięć, bowiem święta księga mahometan posiada 6 tys. wersetów w 114 rozdziałach.