Koran w 99 passusach nakazuje słuchać Mahometa. Uderza stale wzrastające natężenie odniesień do autorytetu proroka. Coraz częściej zrównuje się islamskiego apostoła z muzułmańskim bogiem i domaga się posłuszeństwa obu (3:132, 4:59, 8:1, 9:29, 24:56, 24:62, 49:51, 59:7). „Ten, kto słucha się Posłańca, posłuchał się zaiste samego Allaha” (4:80). Albo: „Zaprawdę, ten kto tobie przysięga (O, Mahomecie), przysięgał samemu Allahowi” (48:10).

Jednoznacznie brzmi fragment następujący: „Wierny, czy to mężczyzna, czy kobieta, nie powinien mieć żadnej opinii o decyzji, o której zadecydowali Allah i Jego Posłaniec. A ktokolwiek będzie nieposłusznym Allahowi i Jego Posłańcowi, to rzeczywiście błądzi w otwartym grzechu” (33:36). Groziła nawet śmierć w razie nieposłuszeństwa wobec wysłańca Allahowego (8:58, 49:22).

Co więcej, medyńskie wersety coraz bardziej niemal zrównywały Mahometa z Allahem. Na przykład w pewnych momentach księga traktuje posłuszeństwo im niemal równoznacznie. W zestawieniu z hadisami i biografiami Mahometa widać też, że pewne wersety Koranu prorok dostawał przez anioła Gabriela od Allaha w momentach przełomowych czy kryzysowych. Na przykład Allah w odpowiednim momencie zesłał werset, że kobiety powinny być posłuszne Mahometowi, i zakazywał im plotkować.

Sura ta powstała po gigantycznej kłótni domowej u proroka, gdy żony złapały posłańca Allahowego in flagranti z koptyjską chrześcijańską, niewolnicą Miriam (Koran, 66: 1-5). (Hadisy idą dalej, bo straszą nieposłuszne żony ogniem piekielnym. Nota bene głębiej sprawy kobiece regulują sury 4:34, 24:31, 33:4-6, 33:32, 33:53, 33:59.)

Siła Mahometa rosła w mieście-państwie islamskim w Medynie. Ale proces ten był ewolucyjny. Pamiętajmy, że masowa emigracja do Medyny to część fortelu strategicznego. Prorok nie poinformował mieszkańców, że jego celem jest narzucenie wszystkim islamu. Początkowo zachowywał się jak gość, grał pod publiczkę medyńską. Kluczem było zdobywanie konwertytów na islam.

Im więcej muzułmanów, tym silniejszy czuł się prorok. Nota bene zgodnie z regułą „naśladowania posłańca Allaha”, tradycja uczy, że wszyscy emigranci muzułmańscy powinni wzorować się na Mahomecie i jego przeprowadzce do Medyny, początkowo przynajmniej ukrywając prawdę, że celem hidżry jest opanowanie miejsca osiedlenia i zdobycia go dla islamu – czy to przez dżihad, czy przez rozmaite fortele, a w tym i przekupstwo, wyzyskując chciwość, korupcję, głupotę, naiwność bądź gościnność gospodarzy (7:10, 9:60, 12:56, 18:84, 22:41, 24:55, 28:6, 29:26).

Aby osiągnąć swój cel, ukrywa się naturę emigracji; tworzy się sieć informatorów i współpracowników; buduje się system sojuszników; a dopiero pod koniec ujawnia się swoją prawdziwą twarz. Tak mahometan nauczył ich prorok (zob. Sam Solomon i E. Al Maqdisi, „Modern Day Trojan Horse: Islamic Doctrine of Immigration” – ANM Publishing, Charlottesville, VA, 2009; Patricia Crone and Michael Cook, „Hagiarism: The Making of the Islamic World” – Cambridge University Press, New York and Cambridge, 1977).