Bibloteka Baworowskich we Lwowie

Biblioteka Baworowskich we Lwowie

Po upadku I Rzeczpospolitej władze carskie podjęły decyzję o zagarnięciu bezcennych z punktu widzenia polskiej historii zbiorów Biblioteki Załuskich. Wywieziono je do Petersburga, w celu stworzenia od podstawa Cesarskiej Biblioteki Publicznej.

Ta decyzja uderzyła we wszelkie inicjatywy kulturalne i naukowe na ziemiach polskich oraz szkolnictwo. W tej sytuacji liczne arystokratyczne rody zaczęły przeznaczać niemałe środki na przedsięwzięcia mające na celu zadbanie o polską pamięć i kulturę.

Nieprzypadkowo najznamienitsze biblioteki w czasach zaborów należały do rodzin arystokratów. W wyników ówczesnych inicjatyw w Polskiej Akademii Nauk znajdują się obecnie dzieła z biblioteki w Kórniku założonej przez Tytusa Działyńskiego. Z kolei zbiory Czartoryskich zgromadzone w Puławach trafiły do Muzeum Narodowego w Krakowie.

Potężne biblioteki stworzyli w XIX wieku również Krasińscy i Zamoyscy oraz hrabia Wiktor Baworowski. Właściciel majątku Myszkowice, położonego w okolicach Tarnopola celem życia uczynił zgromadzenie pokaźnego zbioru rękopisów i książek. Wszystko po to, aby mogły służyć narodowi.

Zajęło mu to blisko trzydzieści lat, a rozpoczynał od niewielkiej kolekcji książek otrzymanej od ojca. Po jego śmierci, odziedziczy Arsenał Sieniawskich w centrum Lwowa, zbudowany w 1639 r. Jego przodkowie już wcześniej zmienili charakter miejsca. Po przebudowie zakończonej w 1830 roku staje się on pałacem. Hrabia Baworowski przeprowadza niewielką modernizację budynku i przenosi tam wszelkie zebrane książki oraz obrazy.

Zafascynowany działalnością lwowskiego Ossolineum tworzy fundację, która ma mu w tym pomóc. Poświęca wiele czasu i energii na utrzymywanie kontaktów z najważniejszymi polskimi antykwariuszami. To oni odszukują rzadkie egzemplarze, docierają do spadkobierców lub właścicieli oraz pomagają w zakupie kolejnych dzieł i całych kolekcji.

W ten sposób, do budynku dawnego arsenału przy Lipowej we Lwowie trafiają kolejne źródła dokumentujące dzieje ojczyzny. Nie brakuję unikatów, takich jak dzieje Długosza czy manuskrypt kroniki Wincentego Kadłubka. Tylko w wyniku jednej transakcji Baworowski nabywa aż 300 rękopisów z okresu od XV do XVIII wieku. W wyniku innej zyskuje kilkadziesiąt tomów prac wybitnego językoznawcy Alojzego Osińskiego.

Kupuje również pełną materiałów dotyczących konfederacji barskiej i targowickiej bibliotekę Stadnickich. Nie ogranicza się wyłącznie do polskich książek. Kompletuje dzieła literatury światowej w oryginalnych wydaniach oraz encyklopedie i słowniki w językach obcych.

Baworowski nie koncentruje się wyłącznie na książkach. W jego zbiorach znalazło się około 300 obrazów malarzy z Polski, ale również z Włoch czy Holandii. Zgromadził również około sześć tysięcy rycin czołowych sztycharzy tworzących na przestrzeni trzech wieków oraz kolekcje broni, zegarów i numizmatów.

Wiktor Baworowski oczarowany twórczością Ignacego Krasickiego staje się literatem-amatorem, jest autorem zbioru bajek. Zajmuje się ponadto tłumaczeniem utworów z niemieckiego i francuskiego oraz wydaje we Lwowie epopeję „Oberon” autorstwa Wielanda. Zdecydował się również na udostępnienie biblioteki Lwowianom, dzięki czemu mogli korzystać z jej zasobów aż do 1900 r.

Hrabia Baworowski, wybitny mecenas nauk, poeta i tłumacz, całe swoje życie poświęcił obcowaniu ze sztuką i książkami. W ostatnich latach musiał zmierzyć się z kolejnymi chorobami. Był zagrożony ślepotą, co pchnęło go w 1894 r. do samobójstwa. Już trzynaście lat wcześniej, zdecydował w testamencie o przyszłości swoich zbiorów.

Postanowił przekazać jest społeczeństwu. 15 tysięcy tomów druków, 6 tysięcy grafik oraz blisko tysiąc rękopisów stało się własnością galicyjską. Kolekcje w następnych dziesięcioleciach rozszerzano m.in. o zbiory hrabiego Zygmunta Czarneckiego, wydawnictwa Naczelnego Komitetu Narodowego czy Towarzystwa Naukowego we Lwowie.

Biblioteka Baworowskich przetrwała zawieruchy wojenne zostając połączona z Ossolineum. Jej najcenniejsza cześć dalej znajduje się we Lwowie chociaż około 1000 druków oraz niewielki procent rękopisów zostało przewiezionych do Wrocławia. Dziś w Pałacu Baworowskich mieści się Biblioteka im. Stefanyka (ul. Biblioteczna 2), którą od lat wspiera państwo polskie dając środki na sfinansowanie prac rewaloryzacyjnych. Ukraińskie władze, specjalnym porozumieniem zagwarantowały udostępnianie wszystkich bibliotecznych zbiorów badaczom i historykom z Polski.

Autor: Łukasz Rusiniak