Kazimierz hr. Sobański – kolekcjoner, który swoje zbiory ofiarował społeczeństwu

0
137

Kazimierz hr. Sobański – kolekcjoner, który swoje zbiory ofiarował społeczeństwu W II połowie XIX wieku pasją wśród elit społeczeństwa było kolekcjonowanie monet i medali. Zachwyt i zazdrość wzbudzały zbiory Franciszka i Andrzeja Potockich czy Emeryka Huttena-Czapskiego. Z kolei kolekcja zgromadzona przez Kazimierza hr. Sobańskiego dała początek zbiorom dostępnym po dziś dzień w warszawskim Muzeum Narodowym. Kim był ten wyjątkowy darczyńca i jak gromadził swoje zbiory?

Kazimierz hr. Sobański urodził się w powiecie bracławskim na Kresach. Był synem Feliksa i Emilii z Łubieńskich. Wywodził się z zamożnego rodu. Jego potęgę zapewnili Wojciech oraz Michał znany współzałożyciel Kompanii Czarnomorskiej, odważnie inwestujący na Kresach i finansowo wspierający sławne krzemienieckie gimnazjum. Bogactwem zgromadzonym przez przodków chętnie dzielił się ojciec Kazimierza – Feliks Hilary. Zasłynął jako fundator przytułków i szpitali. Nie szczędził środków na powstanie nowych szkół, w tym seminarium nauczycielskiego na Ursynowie. Jednocześnie nie zapominał o dbałości o majątek, pomnażał go, kupował kolejne ziemie m.in. nieopodal Żyrardowa. Właśnie tam w niewielkiej osadzie Guzów rozpoczął budowę pałacu w stylu neorenesansu francuskiego.

Z tym miejscem związany był znany miłośnik numizmatyki Kazimierz Sobański. Wcześniej mieszkał na Podolu, kształcił się w Tarnopolu i w Warszawie, gdzie studiował prawo i ekonomię polityczną. Nauki kontynuował we francuskim Lille. Bezpośrednio po studiach przybył w okolice Niemodlina zapewne nie świadomy, jak praktyki studenckie zmienią jego życie. Trafił do Grabina do majątku Stanisława Walewskiego, który pochwalił się swoją
kolekcją numizmatyków. Młodemu Sobańskiemu nie wystarczyło podziwianie cudzych zbiorów. Zaczął gromadzić wiedzę na temat możliwości kupowania monet i czytał literaturę poświęconą tej dziedzinie.

Już jako zamożny szlachcic nie szczędził czasu i środków na poszukiwanie i kupowanie wyjątkowo cennych okazów. Poświęcił temu zresztą całe życie. Skupił się na polskich monetach z okresu XVI do połowy XIX wieku. W kolejnych latach doskonalił sposoby ich kupowania. Były to nie tylko aukcje, ale również sieć kontaktów z antykwariuszami i swoimi pełnomocnikami, których jedynym zadaniem było wyszukiwanie unikatowych okazów. Starał się często docierać do spadkobierców kolekcjonerów osobiście lub przez emisariuszy. Cel był jeden przekonanie ich do sprzedaży monet.​

Guzów stał się miejscem, w którym od 1886 r. Sobański gromadził swoje zbiory. Zamieszkał tam z Marią z Górskich i zarządzał niemałym, bo liczącym przeszło 14 tysięcy hektarów majątkiem, w tym cukrownią i gorzelnią. Mimo wynikających z tego obowiązków, znajdował czas nie tylko na numizmatykę, ale również na działalność społeczną. Angażował się w funkcjonowanie wielu organizacji m.in. Towarzystwa Osad Rolnych i Przytułków Rzemieślniczych czy Kółka Rolników powiatu błońskiego, którego był założycielem. Zmarł w 1909 r., a swoje zbiory testamentem przekazał muzeum miasta Warszawa. Pozostały majątek odziedziczył bratanek Antoni. Kazimierz Sobański nie doczekał się dzieci. Został pochowany na cmentarzu w położonych nieopodal Guzowa, Wiskitkach.

Kolekcja, w wyniku konieczności uiszczanie licznych opłat skarbowych przez spadkobiercę i zawirowań I Wojny Światowej, dopiero w 1921 r. znalazła się w miejscu wskazanym przez Kazimierza Sobańskiego. Do Muzeum Miejskiego w Warszawie czyli dzisiejszego Muzeum Narodowego trafiło blisko 9 tysięcy monet w tym niemal czterysta złotych. Do wybuch II Wojny Światowej, kolekcja była wielokrotnie rozszerzana za sprawą innych darczyńców,
przekazywania odkryć archeologicznych czy odkupowania prywatnych zbiorów. Podczas II Wojny światowej znaczna część monet zaginęła. Jednak wśród tych ocalonych, nie brakuje cennych okazów. Jedna z najciekawszych historii wiążę się z niezwykle rzadkim talarem koronnym Jana Kazimierza z 1661 r. Kazimierz Sobański za sprawą swojego wysłannika odkrył ją w zbiorach królewskich w Sztokholmie, po czym miesiącami przekonał do wymiany na inne cenne monety.

Po II Wojnie Światowej Muzeum Narodowego wielokrotnie rozszerzyło kolekcję, na którą składa się obecnie m.in. 250000 monety i medali. W 2020 roku będą ponownie dostępne w formie stałej kolekcji, w czym pomogła rodzina Sobańskich. Sponsorem obecnie przygotowywanej wystawy jest Fundacja im. Feliksa hr. Sobańskiego. Jej patron to ojciec Kazimierza Sobańskiego prekursora zbiorów monet i medali w warszawskim Muzeum Narodowym.

Artykuł powstał we współpracy z Fundacją XX. Czartoryskich.
Autor: Paweł Dolny