Rzecznik Spraw Polskich i Galicji – Adam Potocki

0
123

Adam Józef Potocki był niezwykle utalentowanym człowiekiem, z ogromnym potencjałem. Mógł pomnażać majątek, ale wybrał inną drogę. Od najmłodszych lata angażował się w sprawy polskie i działał na rzecz regionu galicyjskiego. Był gorącym orędownikiem jego autonomii oraz twórcą krakowskiego stronnictwa konserwatywnego.

Urodził się w 24 lutego 1822 r. w Łańcucie. Był synem Artura Potockiego i Zofii z Branickich. Jego rodzice zadbali o staranne wykształcenie. Pobierał nauki najpierw w Wiedniu, a następnie w Edynburgu gdzie studiował. Młodość ma swoje prawa i zanim związał się ze swoją kuzynką Katarzyną Branicką miał płomienny romans z Marią Kalergis. Znana pianistka była również miłością Cypriana Kamila Norwida. Ten poszedł krok dalej niż młody Potocki i oświadczył się Kalergis, ale odmówiła. Być może Adam również usłyszałby odmowę. Jednak planom małżeństwa sprzeciwiła się zdecydowanie jego matka. Nie było dla niej do przyjęcia, że wybranka umiłowanego syna jest mężatką.

W wieku 25 lat Adam Potocki poślubił siostrę cioteczną Katarzyną Branicką. Małżonkowie byli majętnymi ludźmi. Do Potockiego należały liczne majątki ziemskie m.in. Krzeszowice, Tenczynek, Pacanów czy Staszów, ale również huty na Śląsku czy dobra na Kresach takie jak Kobryń i Jabłonówka. Posiadał również udziały w konsorcjum budującym linie kolejowe.

Polityka wciągała Potockiego od najmłodszych lat. Przebywając w Paryżu brał udział w rewolucji czerwcowej 1848 roku. W tym samym roku prowadził w Krakowie negocjacje z władzami carskimi w sprawie możliwości powrotu do Małopolski emigrantów politycznych. Został również wybrany posłem na Sejmu Ustawodawczy.

Niezmordowanie podejmował kolejne walki o sprawy polskie. Negocjował z Hotelem Lambert możliwość przeniesienia do ukochanego Krakowa głównego ośrodka myśli polskiej. Liczył też na pomoc w zatrzymaniu planów likwidacji przez Austriaków Wolnego Miasta Kraków i autonomii Galicji. Tu jednak musiał pogodzić się z porażką chociaż gotowy był przeznaczyć na ten cel niemałe środki. Deklarował zapewnienie niebagatelnej jak tamte czasy​ kwoty stu tysięcy franków rocznie na działalność, jaką prowadziliby agenci Hotelu Lambert na terenie całej Galicji.

Potocki uczestniczył w szeregu patriotycznych akcji wymierzonych w zaborców. Mocno angażował się w propagowanie pracy organicznej i zbudował wokół się grupę konserwatywnych aktywistów nazwanych „stańczykami”. Potocki zyskuje olbrzymią popularność w różnych warstwach społecznych. Pomogła w tym jego niezłomność dzięki czemu sukcesem zakończyła się seria negocjacji w sprawie uwolnienia więźniów politycznych pod koniec pierwszej połowy XIX wieku. Austriackie władze uznały, że aktywność Potockiego staje się zbyt niebezpieczna. W 1851 krnąbrny patriota został aresztowany i uwięziony najpierw we Lwowie, a później w osławionym Spielbergu. Wyszedł szybko na wolność za sprawą skorzystania z cesarza Franciszka Józefa z prawa łaski.

Potocki angażował się nie tylko w działalność polityczną, ale również społeczną szczególnie po opuszczeniu więzienia. Przekonał się, że nadzieją na wolność jest praca organiczna. Stanął na czele Towarzystwa Rolniczego. Należał do kilku organizacji w tym Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych, Towarzystwa Przyjaciół Oświaty, Towarzystwa Wzajemnych Ubezpieczeń w Krakowie. Został doceniony za pracę na rzecz tego miasta tytułem honorowego obywatela. Poza tym miał zacięcie publicystyczne. Należał do grupy założycieli pisma „Czas”. Krytycznie
oceniał aktywności „czerwonych”, bojąc się skutków nieprzemyślanej konfrontacji z Rosją. Przerażała go myśl, że chłopskie bunty czy radykałowie mogą przeszkodzić w odbudowie Polski.

Dbał o swój majątek i nie szczędził środków na inwestycje. Stawiał na budowanie kolejnych zakładów w tym browaru w Tenczynku czy Cukrowni w Rytwianach. Nigdy nie ograniczył swojej aktywności politycznej, a w latach sześćdziesiątych wręcz ją zintensyfikował. Widział korzyści w sojuszu Polaków z Ukraińcami, został posłem do parlamentu i współpracował ze środowiskiem Hotelu Lambert. Ze swojego krakowskiego „Pałacu pod Baranami” uczynił miejsce spotkań elity, a sam został radnym rady miasta. Ta funkcja pomogła mu w łatwiejszym przekonywaniu i zabieganiu w Wiedniu o fundusze dla Krakowa. ​Adam Potocki zmarł w wyniku długotrwałej choroby w wieku 50 lat w swoim majątku w Krzeszowicach.

Artykuł powstał przy współpracy z Fundacją XX. Czartoryskich.
Paweł Dolny