Wreszcie tajemnica chińskiego Kuby Rozpruwacza została rozwiązana. Od niedawna kobiety w Baiyin w Chinach mogą zdecydowanie odetchnąć z ulgą. Przez ponad 28 lat mieszkańcy tego miasta w północno-zachodniej prowincji Gansu żyli w obawie przed jednym z najsławniejszych seryjnych morderców na świecie. Ale to wszystko skończyło się 26 sierpnia 2016 r., kiedy to został złapany 52-letni Gao Chengyong, znany również jako chiński Kuba Rozpruwacz.

Gao Chengyong pracował w swoim sklepie spożywczym Baiyin, kiedy policja zabrała go do aresztu. Jak donosi londyńska BBC News z dnia 29 sierpnia 2016 r. Gao przyznał się do potwornych zabójstw 11 młodych kobiet, których dopuścił się przez 14 lat , od 1988 do 2002 roku. Nie wyjaśnił jednakże, dlaczego przestał zabijać, ale przez te 14 lat popełnił jedne z najbardziej makabrycznych seryjnych morderstw wszechczasów.

Typowy „szarak” 

Aresztowanie Gao Chengyonga było całkowitym zaskoczeniem dla jego rodziny. Był on żonaty z Zhang Qingfeng od 30 lat i miał z nią dwóch dorosłych synów. Najstarszy urodził się w 1988 r., w tym samym roku, w którym zaczęły się makabryczne morderstwa.
Znajomi Gao opisali go jako spokojnego człowieka, ale jeden z synów powiedział, że ojciec cierpiał z powodu rozgoryczenia w młodości, kiedy to nie został pilotem rzekomo z „powodów politycznych”. Obaj potomkowie Gao ukończyli naukę, mieli pracę i w zasadzie odwiedzali własnego ojca tylko raz w roku, kiedy to obchodzi się święto Nowego Roku Księżycowego. Żaden z synów nie może zrozumieć ani wyjaśnić, dlaczego ich ojciec popełnił te ohydne zbrodnie…

Nieznane impulsy 

Gao Chengyong dorastał w Qingcheng, mieście położonym 75 mil od Baiyin. Krewni w Qingcheng uważali Gao za godnego i przykładnego syna, który w latach 80. dbał o swojego chorego ojca. Po jego śmierci Gao przeniósł się do Baiyin i rzadko odwiedzał swoje własne rodzinne miasto. Zhang, żona Gao, oświadczyła, że mąż czasami opuszczał ją na kilka dni. Dopiero niedawno uświadomiła sobie, że to właśnie podczas owych dni nieobecności jej małżonek dopuszczał się bezlitosnych mordów.

Pierwsze morderstwo Gao miało miejsce 26 maja 1988 roku. Ofiarą była 23-letnia kobieta z Baiyin, którą znaleziono w jej domu z 26 ranami na jej ciele. Najmłodszą ofiarą była 8-letnia dziewczynka. Profiler policyjny wskazał, że seryjnym mordercą był mężczyzna, w wieku od 33 do 40 lat, którego przyciągały młode kobiety ubrane na czerwono. Zabójca podążał za przyszłymi ofiarami do ich domów, gwałcił je, podrzynał im gardła, a następnie okaleczał ich narządy płciowe. Kiedy policja znalazła szóstą ofiarę, okazało się, że seryjny morderca odciął jej piersi, ręce i uszy.
Najwyraźniej chiński morderca był socjopatycznym zabójcą w stylu dobrze znanego Anglikom seryjnego mordercy kobiet. Było to spowodowane podobieństwem między brutalnym zmaltretowaniem ciała pierwszej ofiary z Baiyin, a ciałami kobiet zabitych przez niesławnego londyńskiego Kubę Rozpruwacza i te analogie doprowadziły do „ochrzczenia” zwyrodnialca z Baiyin mianem jego chińskiego odpowiednika.

 

Policja Baiyin nie miała pojęcia, kto zgwałcił, zabił i okaleczył miejscowe kobiety. Śledczy zebrali wystarczającą liczbę odcisków palców i nasienia ze scen zbrodni, aby związać 11 zabójstw, ale nie mogli porównać dowodów DNA z nikim zarejestrowanym jako żyjący w Baiyin. I dokładnie dzięki temu Gao pozostawał wolny przez 28 lat. Otóż wyrodny morderca zameldował się w Qingcheng, ale nigdy nie meldował się właśnie w Baiyin. W 2004 r. Władze zaoferowały nagrodę w wysokości 200 000 juanów (30 000 USD) za informacje, które doprowadziłyby do aresztowania seryjnego mordercy. Mimo hojnej oferty nikt się do śledczych nie odezwał, a sama sprawa brutalnych morderstw na kobietach zmierzała do odłożenia na półki śledczych z braku dalszych dowodów.

Wsypały go…geny złodziejskiego wujaszka!

Takie pojawiły się dopiero na początku 2016 r., co pozwoliło odkurzyć sprawę i wzbudzić ponowne zainteresowanie śledczych niewyjaśnioną kwestią mordów na kobietach. Policja aresztowała wuja Gao za drobne przestępstwo w Baiyin, a policyjni eksperci zebrali jego DNA. Władze błyskawicznie zauważyły bliskie podobieństwo do DNA zabójcy, jakie znajdowało się w aktach i ustalili, że ci dwaj mężczyźni byli spokrewnieni. W marcu policja pobrała próbki DNA od krewnych owego wuja w Baiyin. DNA Gao Chengyonga doskonale pasowało do akt sprawy, a sama policja błyskawicznie go aresztowała.
Na przestrzeni wielu lat było wielu „Kub Rozpruwaczy” na całym świecie. Policja i pokrewne służby złapały kilku takich najgorszych seryjnych morderców, ale wielu z nich, najbardziej płodnych, przeżyło swoje życie bez konieczności stawienia czoła sprawiedliwości. Na szczęście postęp w analizie DNA i w kryminalistyce znacznie ułatwił odnajdywanie tych socjopatycznych zabójców. A teraz, przynajmniej w Baiyin w Chinach, mieszkańcy mogą spać spokojnie, wiedząc, że ich córki i żony są o wiele bezpieczniejsze.
Maciej Chrościelewski

czytaj też: Polskie serca biją pod banderą Habsburgów. Polacy w marynarce Austro-Węgier