BIÓRKÓW WIELKI (małopolskie) Dwór jest budynkiem murowano-drewnianym, z cechami stylu eklektycznego, z dwuarkadowym portykiem i werandą. Najstarsza część dworu jest parterowa, częściowo podpiwniczona. Do niej w XIX wieku dobudowano zachodnie skrzydło o dwóch kondygnacjach. W latach 1894-1899 wraz z przyległym obszarem około 500 ha stanowił własność Ignacego Paderewskiego. Obecnie przedstawia obraz całkowitej ruiny. W sąsiedztwie znajduje się szkoła, gdzie dzieci uczą się szacunku do pamiątek po polskich patriotach.

Jeden na sto – mniej więcej tyle polskich dworów i pałaców przetrwało od 1939 r. do dnia dzisiejszego w stanie reprezentującym ich dawne walory historyczno – architektoniczne.

Ogromne materialne dziedzictwo stuleci polskiej historii ginie na naszych oczach.

Siedziby ziemiańskie były świadkami i aktorami dziejów narodowych. Opisywane w literaturze, odcisnęły trwały ślad w polskim krajobrazie, do dziś owocując mniej lub bardziej udanymi imitacjami „Soplicowa”. Co się jednak stało z historycznymi „oryginałami”, których odpowiedniki tak pięknie zdobią francuską, angielską czy włoską prowincję, decydując o
atrakcyjności całych regionów?

Totalitarny walec XX wieku ruszył już w 1917 wraz z rewolucją bolszewicką. Pierwsze polskie kresowe siedziby zostały wówczas zniszczone a ich mieszkańcy wypędzeni lub wymordowani.

Kolejny tragiczny i często heroiczny etap zagłady – lata Drugiej Wojny Światowej – nie był ostatnim. We wrześniu 1944 roku tzw. Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego ogłosił „dekret o reformie rolnej”, który przewidywał faktyczną nacjonalizację bez odszkodowania całej własności ziemskiej na terenach tzw. wyzwolonych oraz na tych wciąż okupowanych przez Niemców (Wielkopolska, Pomorze).

Taki samozwańczy dokument nie mógł być skuteczny prawnie, tym bardziej, że legalny polski rząd przebywał wówczas w Londynie a w Warszawie trwało jeszcze Powstanie. A jednak tzw. Dekret PKWN nieodwracalnie zmienił polski krajobraz na wszystkich poziomach: społecznym, gospodarczym a także estetycznym.

Żytno-2005. Dwór w Żytnie (łódzkie) zbudowano dla Jana Nepomucena Siemieńskiego w I połowie XIX w. Siemieńscy byli właścicielami Żytna od 1639 r. Dwór charakteryzuje się portykiem toskańskim w wielkim porządku i czterospadowym dachem. Leży w niegdyś pięknym parku. Ostatnim właścicielem Żytna był Jacek Siemieński (1887-1977), świetny gospodarz, właściciel 3.500 ha ziemi , poseł na Sejm RP, prezes Związku Ziemian, a w czasie okupacji żołnierz AK, prezes „Uprawy”, organizacji wspierającej Armię Krajową.Obecnie Żytno stanowi pokazowy przykład „zespołu dżunglowo-ruinowego”.