Bitwa pod Austerlitz fot. domena publiczna autor: Francois Gerard

Za taką uchodzi bitwa rozegrana na polach pomiędzy miastami Brno i Slavkov w południowych Morawach, która przeszła do historii pod nazwą bitwy pod Austerlitz. Tam 2 grudnia 1805 r. armia francuska dowodzona przez cesarza Napoleona rozgromiła połączone armie: rosyjską i austriacką.

Bitwa była końcem III antyfrancuskiej koalicji szczodrze opłacanej przez Wlk. Brytanię. Napoleon miał zamiar zaatakować Anglię i na wybrzeżu kanału La Manche koło Boulonge zorganizował wielki obóz wojskowy.
Przerażony Londyn zareagował szybko. Stworzył antyfrancuską koalicję. W jej skład oprócz Wlk. Brytanii weszły: Austria, Rosja, Szwecja i Królestwo Neapolu. Londyn zrobił coś jeszcze. 21 października brytyjska flota dowodzona przez admirała Horatio Nelsona rozbiła połączone floty: francuską i hiszpańską u przylądka Trafalgar.

Napoleon nie mogąc się doczekać własnej floty, już wcześniej zadecydował o opuszczeniu Boulonge i marszu na wschód. W pierwszej połowie października po serii kapitalnych manewrów otoczył w Ulm w Wirtembergii i zmusił do kapitulacji austriacką armię pod dowództwem gen. Macka. Ze 70 tys. żołnierzy zdołało ujść tylko 10 tys.

Sukces pod Ulm był pokazem nie tylko znakomitej strategii Napoleona, ale i ogromnej pracy francuskiego wywiadu, który stworzył „fake news” w postaci informacji o wybuchu powstania w Paryżu i detronizacji Napoleona. Generałowi Mackowi dostarczono nawet gazetę z tymi informacjami, odbitą w polowej drukarni armii francuskiej. Pod wpływem tych informacji Mack nie zdecydował się na odwrót i dostał się przeto w okrążenie.

Następnie Napoleon zajął Wiedeń i most na Dunaju. Ten ostatni sukces został opisany przez Lwa Tołstoja na pierwszych stronicach jego Wojny i Pokoju. Trzech francuskich marszałków samotnie podjechało do mostu bronionego przez Austriaków i oświadczyło, że zostało zawarte zawieszenie broni. Zanim austriacki dowódca zorientował się, co się stało, z ukrycia wyskoczyli francuscy saperzy i opanowali most.

Do bitwy z Rosjanami i z resztkami armii austriackiej doszło 2 grudnia. Sprzymierzeni mieli liczebną przewagę 90 tys. do 70 tys., ale naczelny wódz połączonych armii gen. Kutuzow, nie chciał bitwy, chciał nadal wycofywać się na wschód, żeby połączyć się z posiłkami idącymi z Rosji. Został jednak zmuszony przez cara Aleksandra I do wydania bitwy.

Bitwa zakończyła się kompletną klęską sprzymierzonych. Napoleon pozornie osłabił swoje prawo skrzydło prowokując sprzymierzonych do ataku na nie. Następnie gwałtownym atakiem rozbił centrum wroga i wyszedł na tyły Rosjan atakujących jego prawe skrzydło. Zepchnął ich do jeziora, gdzie setki z nich się potopiły. Straty sprzymierzonych wynosiły 1/3 stanu armii (zabici, ranni, wzięci do niewoli).

Ostatnim akordem tej kampanii było rozgromienie armii królestwa Neapolu w zimę (luty-marzec) 1806 r. Królowa Neapolu Maria Karolina, rodzona siostra zgilotynowanej Marii Antoniny królowej Francji, powiedziała swego czasu francuskiemu ambasadorowi, że pragnie, żeby Neapol stał się tą żagwią, która roznieci pożar przeciw rewolucyjnej Francji. Ambasador zwrócił uwagę, że żagiew spłonie, niezależnie od tego, czym się zakończy pożar. Tak też się stało i to dwukrotnie, najpierw w 1799 r. a potem już po bitwie pod Austerlitz.

Austerlitz to największe zwycięstwo Napoleona nie tylko ze względu na mistrzowskie dowodzenie, ale też ze względu na polityczne skutki. Po tej bitwie Francja stała się dominującym państwem w Europie Zachodniej.