Kapitulacja Niemiec w Reims 7 maja 1945 r. fot. domena publiczna

Za zakończenie IIWŚ w Europie uchodzą dwa dni 8 i 9 maja 1945 r. Wtedy w kwaterze sowieckiego zdobywcy Berlina marszałka Żukowa, niemiecki marszałek polny Keitel podpisał akt kapitulacji w Berlinie. Dlaczego dwa dni, ponieważ w momencie podpisania kapitulacji był inny czas w Berlinie, a inny w Moskwie.

Faktycznie Niemcy skapitulowali dzień wcześniej 7 maja, kiedy w kwaterze gen. Eisenhowera w Reims, szef sztabu Wehrmachtu gen. Alfred Jodl podpisał odpowiedni dokument, w obecności przedstawiciela Armii Czerwonej gen. Susłoparowa.

Jednakże na stanowcze żądanie Stalina, powtorzono tę ceremonię w kwaterze marszałka Żukowa w Berlinie. USA reprezentował generał Carl Spaatz (USA), a Zjednoczone Królestwo marszałek lotnictwa Arthur Tedder. Ze strony Francji wystąpił generał Jean de Lattre de Tassigny. Obecność tego ostatniego Keitel skwitował złośliwą uwagą, że Francuzi powinni wystąpić po obu stronach, jako podpisujący kapitulację i jako ją przyjmujący. Kapitulację podpisano 8 maja przed północą, ale w Moskwie już był 9 maja w związku, z czym Sowieci potem obchodzili 9 maja jako dzień kapitulacji Niemiec.

Hitler przed samobójstwem mianował admirała Karla Doenitza prezydentem Rzeszy i naczelnym dowódca Wehrmachtu. Sam ten akt nie miał żadnych podstaw prawnych, jako że głowa państwa nie miała prawa mianować swojego następcy. Faktycznie, ten niuans nie miał żadnego znaczenia. Niemniej Doenitz przejął władze nad rozpadającym się w błyskawicznym tempie państwem.

Doenitz urzędował we Flensburgu, w mieście przy granicy z Danią, skąd czynił wysiłki, żeby jak najwięcej jednostek Wehrmachtu przesunąć na zachód w celu poddania ich Anglosasom. Czynił też wysiłki, żeby też jak najwięcej ludności cywilnej uciekło przed Sowietami, którzy traktowali tę ludność tak jak przed wiekami Hunowie innych Germanów.

Z tego względu, żeby dojść do porozumienia z Anglosasami i wykazać swoją dobrą wolę zgodził się na częściową kapitulację wojsk niemieckich.

4 maja w polowej kwaterze naczelnego dowódcy wojsk brytyjskich na froncie zachodnim, marszałka Bernarda Montgomerego podpisano kapitulację wojsk niemieckich w północno-zachodnich Niemczech, Danii i Holandii. Akt kapitulacji podpisał z upoważnienia Doenitza admirał Hans-Georg von Friedeburg.

Jak widać Niemcy czynili rozpaczliwe wysiłki, żeby dojść do porozumienia z zachodnimi aliantami w celu zgody na zawieszenie broni na froncie zachodnim i ocalenia jak najwięcej wojska, żeby nie kapitulowały na wschodzie. Temu służyła m.in., częściową kapitulacją tylko na zachodzie.