Arcybiskup Jakub Świnka fot. domena publiczna

Niewielu było tak zdecydowanych obrońców polskości, jak średniowieczny arcybiskup gnieźnieński Jakub Świnka.

Nie mamy żadnych pewnych informacji o pochodzeniu arcybiskupa. Wiadomo, że w 70. Latach XIII w. był kantorem kapituły gnieźnieńskiej, duchownym odpowiedzialnym za śpiewy liturgiczne. Świnka był prawdopodobnie dość wykształconą osobą, przypuszcza się, że był prawnikiem. W 1283 r. po 12 latach wakatu i wewnętrznym sporów został wybrany przez kapitułę na arcybiskupa gnieźnieńskiego i zatwierdzony przez papieża. Tę funkcję sprawował przez ponad 30 lat (1283-1314).

Książę Wielkopolski Blesław Pobożny
fot. domena publiczna

Polska z okresu II połowy XIII w. była krajem podzielony nie tylko na dzielnice, ale jeszcze każda dzielnica była podzielona na mniejsze terytoria. Brak jedności powodował, że kraj stawał się łupem sąsiadów. Ze wschodu trzykrotnie najeżdżali Polskę Mongołowie (1241 r., 1259/1260 r. i 1287/1288 r.).

Wielkopolska natomiast szczególnie była zagrożona przez Niemców. Na Śląsku coraz więcej osiedlało się Niemców w ramach kolonizacji. On zmieniali strukturę demograficzną tej dzielnicy, narzucali swoją kulturę i język, szczególnie w miastach. Na zachodzie i na północnym-zachodzie coraz bardziej w ziemie polskie wbijała się Brandenburgia. Tutaj Niemcy trafili na słaby punkt Polaków. Po odkupieniu Ziemi Lubuskiej bezmyślnie zastawionej przez śląskiego księcia-rozbójnika Bolesława Rogatkę, rozpoczęli ekspansję na pograniczne pomiędzy Wielkopolską a Pomorzem Zachodnim.

Śmierć króla Przemysła II
fot. domena publiczna
autor: Jan Matejko

Próbowali zająć też Wielkopolskę, ale wybitny książę dzielnicowy Bolesław Pobożny (1224-1279) znakomicie obronił swoje dziedzictwo, wielokrotnie zadając serię porażek Brandenburczykom. Nie należy też zapominać Krzyżakach, którzy na razie zajęci podbojem Prus, jeszcze nie niepokoili Polski, ale w ostatnich latach życia arcybiskupa oderwą od Polski Pomorze Gdańskie.

Po śmierci Bolesława Pobożnego władzę w Wielkopolsce objął jego bratanek Przemysł II (1257-1296). Arcybiskup Świnka, wielki patriota i gorący zwolennik jedności Polski (walczył zaciekle o zachowanie jedności polskiego kościoła) koronował księcia na króla Polski.

Kiedy król Przemysł został zamordowany, a kilka lat później król Czech Wacław II opanował niemal całą Polskę, to uznał, że dla jedności kraju korzystne będzie koronowanie go na króla Polski. Wtedy to podczas koronacji niemieckiego kapelana Wacława nazwał „psim łbem niemieckim”. Kiedy jednak wkrótce Wacław zaczął, według arcybiskupa, prowadzić politykę niezgodną z interesami naszego kraju, duchowy przywódca Polski opuścił jego obóz.

Zanim to nastąpiło, arcybiskup kilkanaście lat wcześniej zwołał 6 stycznia 1285 r. w Łęczycy synod, podczas którego napisał, że: „ „Ale i inne nieszczęścia pomnożyły się w kraju przez napływ tego narodu (tj. Niemców), albowiem naród polski jest przez nich uciskany, znieważany, nękany wojnami, pozbawionych chwalebnych praw i zwyczajów ojczystych”.

Wydano wówczas ustawy, które nakazały mówić kazania w języku polskim.

Arcybiskup Jakub Świnka nie ograniczył się tylko do tego. W swoich mowach i kazaniach bez przerwy podkreślał ustawiczne zagrożenie ze strony niemieckiej kultury.

Mało, który z polskich liderów, tak skutecznie walczył z zalewem niemczyzny, jak arcybiskup Jakub Świnka.