Hala Zeppelinów pod Poznaniem fot. youtube

6 stycznia 1919 r. a więc po tygodniu od rozpoczęcia Powstania Wielkopolskiego, udało się przy niezmiernie niskich stratach (1 zabity) zdobyć lotnisko w Ławicy pod Poznaniem, gdzie stacjonowały niemieckie samoloty.

Polacy zdobywają lotnisko
Niemcy nazywali to lotnisko Die Fliegerstation Posen-Lawitz. Tam stacjonował Flieger Ersatz Abteilung Nr 4 (Zapasowy Oddział Lotniczy nr 4). Wśród załogi lotniska było wielu Polaków: pilotów, mechaników, obserwatorów lotniczych. Na lotnisku i w hangarach było bardzo dużo sprzętu lotniczego, którego Niemcy planowali wywieźć do Frankfurtu n/Odrą.

Ławica została zdobyta po krótkim ostrzale artyleryjskim i kilkunastominutowym szturmie powstańczej piechoty. Zdobyto 70 samolotów, w tym 50 gotowych do walki oraz ogromne ilości sprzętu, w tym kilkaset ton bomb. Z kolei obok w hangarach w Winnicy w slynnej Hali Zeppelinów zdobyto duże ilości samolotów, w większości szkolnych lub zwiadowczych. Część była rozmontowana. Na zdobytych samolotach zamalowano czarne krzyże i namalowano biało-czerwoną szachownicę.

Pomnik zdobywców lotniska Ławica
fot. Wikipedoa CC 3.0
autor: Rafal Socha

Niemcy bombardują powstańców
Po utracie lotniska w Ławicy Niemcy dokonali odwetu. Tego samego dnia, 6 stycznia Niemcy zbombardowali powstańców pod Nakłem, następnego dnia, 7 stycznia, czyli dzień po opanowaniu Ławicy, w południe kilka niemieckich bombowców Gotha G.IV dokonało rajdu nad Poznaniem i zbombardowało Ławicę. W sumie na lotnisko zrzucono 18 bomb. Atak był zaskoczeniem. Na Ławicę zrzucono 18 bomb. Zginął jeden Polak, a dwóch odniosło rany. Spłonął drewniany barak. Następnego dnia znowu był nalot, ale Polacy trafili niemiecki samolot, który płonąć odleciał, ale nie doleciał do Niemiec, awaryjnie lądował, a załoga samolotu dostała się do polskiej niewoli.

Sowódca lotnictwea powstańczego Płk. Gustaw Macewicz
fot. domena publiczna
autor: Marian Romeyko

Straty były nieznaczne, ale najgorszą rzeczą była panika w Poznaniu. Odpowiedziano polską lotniczą paradą nad miastem. Przelotu nad stolicą Wielkopolski dokonało 6 samolotów z biało-czerwonymi szachownicami wywołując entuzjazm ludności, która licznie wyległa na ulice. Zdecydowano się przy tym na zadanie Niemcom polskiego odwetu.

Pierwszy nalot na Niemcy
7 stycznia, czyli dzień po zdobyciu lotniska utworzono polskie jednostki lotnicze wraz z dowództwem. 2 dni później dokonano pierwszego nalotu bombowego w historii polskiego lotnictwa. Celem był Frankfurt nad Odrą, leżący wtedy w głębi Niemiec (obecnie na granicy polsko-niemieckiej).

Po półtorej godzinie lotu Polacy osiągnęli lotnisko we Frankfurcie, kompletnie zaskakując Niemców, którzy stracili głowę. 6 polskich samolotów przez godzinę bombardowało lotnisko, zrzucając ręcznie 25-kg bomby. W sumie zrzucono 900 kg bomb. Polskie lotnictwo atakując frankfurckie lotnisko, dokonało 6 przelotów nad miastem, 6-krotnie bombardując lotnisko, niszcząc hangar i niemiecki samolot.

W mieście był szok. Frankfurt był położony z dala od frontów I Wojny Światowej i nie zaznał żadnych fizycznych strat przez cały okres tej wojny, dlatego przerażenie mieszkańców musiało być wielkie.

Efektem tego bombardowania było zapstrzestanie przez lotnictwo niemieckie nalotów na Ławicę i w ogóle pojawianie się na Poznaniem. Bojąc się odwetu, zaprzestano w ogóle korzystania z lotniska we Frankfurcie.