Z nocy 8 na 9 listopada 1923 r. Adolf Hitler i jego NSDAP próbowali przejąć władzę w Bawarii drogą zamachu stanu. Hitler chciał wykorzystać ogromny kryzys, jaki panował wtedy w Niemczech.

Super hiperinflacja powodowała, że wartość jednego dolara wynosiła 10 mln marek na początku września i 160 mln marek pod koniec tego miesiąca. W październiku kurs marki do dolara liczył się już w miliardach, a w listopadzie w bilionach. Dodatkowo tego roku Francuzi i Belgowie okupowali Zagłębie Ruhry w związku ze zwłoką w spłacie reparacji wojennych. Nastroje wśród ludności były radykalne.

Bawaria, bardzo konserwatywna była niemal na wojennej ścieżce z centralnym rządem w Berlinie, gdzie prezydentem był socjaldemokrata Ebert. Plany bawarskiego rządu i mianowanego przez niego komisarza generalnego Bawarii von Kahra obejmowały wyjście Bawarii z Niemieckiej Rzeszy i ewentualne przywrócenie tronu dynastii Wittelsbachów.

To nie było na rękę Hitlerowi, który planował zbudowanie silnej Rzeszy przez obalenie rządu centralnego w Berlinie. Naziści zdecydowali się uprzedzić nacjonalistów i monarchistów bawarskich i sami pochwycić władzę. 8 listopada bojówkarze Hitlera zajęli kilka ważnych obiektów. Sukces był pozorny, ponieważ najważniejsze persony w Bawarii, z którymi Hitler umawiał się: von Kahr i dowódca bawarskiego okręgu wojskowego gen. Von Lossow zdradzili go.

Jednakże główne wydarzenia rozegrały się następnego dnia. Jednakże komisarz Marsz nazistów w kierunku centrum, początkowo niepowstrzymany został zastopowany przez kolejną linię policji, która tym razem nie dała się rozbroić. Padły strzały. W sumie zginęło 16 nazistów i 4 policjantów. Pucz został stłumiony. Hitler i 40 nazistów zostali skazani.

Hitler na 5 lat twierdzy, gdzie wyrok odbywał w komfortowych warunkach i został przedterminowo zwolniony. Tam też napisał „Mein Kampf”. 16 padłych nazistów stało się „męczennikami ruchu narodowosocjalistycznego. Naziści nie wybaczyli von Kahrowi zdrady. W 1934 r. podczas „nocy długich noży” esesmani zawlekli go do Dachau i tam tego samego dnia zakatowali na śmierć.

Data krwawego puczu z 9 listopada 1923 r. została wykorzystana przez nazistów jako swoisty rewanż 15 lat później. Z tym że ten rewanż dokonali na ludziach, którzy ze stłumieniem monachijskiego puczu nie mieli nic wspólnego.

W 1935 r. Niemcy wprowadzili tzw. ustawy norymberskie (ustawa o obywatelstwie Rzeszy, ustawa o ochronie niemieckiej krwi i niemieckiej czci, ustawa o barwach i fladze rzeszy). One dzieliły obywateli Niemiec na Aryjczyków (Niemców) i nie-Aryjczyków (Żydów, Cyganów, Murzynów). Ustawy były skierowane przede wszystkim przeciw Żydom, którym zabraniano małżeństw i intymnych stosunków z Aryjczykami. Ustawy także pozbawiały Zydów ochrony prawnej odnośnie obywatelstwa oraz ograniczały ich prawa majątkowe.

Po układzie monachijskim, kiedy to zachodnie mocarstwa ustąpiły Hitlerowi w sprawie okrojenia terytorialnego Czechosłowacji, kanclerz Niemiec poczuł się silny i postanowił zrobić kolejny krok w kierunku dysykryminacji Żydow. W listopadzie 1938 r. Niemcy wydalili z Rzeszy 200 tys. Żydów- chrześcijan, a trochę wcześniej, w październiku 17 tys. polskich Żydów.

Ci ludzie nocowali na granicy w Zbąszyniu. Wśród nich była rodzina Grynszpanów, która od 1911 r. mieszkali w Niemczech. Mieszkający w Paryżu Herszel Grynszpan dowiedziawszy się jaki los spotkał jego rodzinę, wszedł 7 listopada 1938 r. do niemieckiej ambasady w Paryżu i oddal 5 strzałów do sekretarza ambasady Ernsta von Ratha. Rath zmarł 2 dni później.

Naziści postanowili szybko działać i zorganizować „spontaniczne” wystąpienia ludności. Nie chcieli, żeby to wyglądało jako tylko ich dzieło. Policja, SS i SA miało się tylko temu przyglądać i chronić Niemców, w przypadku oporu Żydów.
Wieczorem 9 listopada 1938 r. zaczęły się pogromy Żydów. Nie udało, się wbrew zamiarom Goebbelsa zorganizować wystarczającej „mobilizacji” ludności cywilnej, więc w tej zbrodni wzięli też udział naziści, główne z SA.

Niszczono witryny sklepów i same sklepy należące do Żydów, wdzierano się do żydowskich mieszkań. Rozbite szkło z szyb wystawowych i z okien mieszkań oraz z kryształów leżało na ulicy. Stąd też nazwa „kryształowej nocy”.

Skutki tego niemieckiego barbarzyństwa były tragiczne. Zmordowano prawie 100 Żydów, spalono lub zniszczono kilkaset synagog, kilka tysięcy żydowskich domów i 29 domów handlowych, zbezczeszczono niemal wszystkie cmentarze żydowskie (wyjątkowe barbarzyństwo). 30 tys. Żydów wysłano do obozów koncentracyjnych.
Żeby dodatkowo upokorzyć Żydów, kazano im zapłacić 1 mld marek (nowych marek) za straty, jakie poniosło niemieckie państwo.

„Kryształowa noc” to pierwsze niemieckie barbarzyństwo na taką skalę, preludium tego, co się miało wydarzyć w IIWŚ.