Kanclerz wielki koronny Jerzy Ossoliński Fot. Wikipedia CC 3.0 Autor: Peter Danckerts de Rij

Przyzwyczailiśmy się, że 15 sierpnia nierozłącznie jest związany jedną z dwóch najważniejszych bitew w historii Polski, z Bitwą Warszawską w 1920 r. Ten dzień jednak nierozerwalnie jest związany z kilkoma innymi datami, których łączy „tematyka” wschodnia w naszej historii.

15.05.1604 – Tego dnia Dymitr I Samozwaniec wyruszył z Polski na Rosję.
Dymitr Samozwaniec podający się za księcia Dymitra Iwanowicza, rzekomo cudownie ocalonego syna Iwana Groźnego, którego zamordowano w 1591 r., nie był zwykłym awanturnikiem chcącym tylko opanować carski tron. To był bardzo przebiegły gracz. Jego pochodzenie nie jest faktycznie znane. Wyprawa Dymitra Samozwańca finansowanego przez polskich panów żądnych łupów i wspomaganych przez Kozaków zakończyła sie sukcesem to jest opanowaniem Moskwy i uczynieniem go carem Rosji. Cała akcja to chyba najbardziej udany polski „montaż” w historii.

15.08.1648 – Bitwa pod Zborowem
Idąca na odsiecz oblężonemu Zbarażowi, polska armia pod dowództwem króla Jana Kazimierza została zaskoczona przez przeważające połączone siły kozacko-tatarskie i znalazła się w faktycznym okrążeniu.
O ostatecznym wyniku bitwy, niezakończonej zwycięstwem żadnej ze stron zadecydował dyplomatyczny kunszt kanclerza wielkiego koronnego Jerzego Ossolińskiego, który przekupił Tatarów. Ci otrzymawszy ogromny okup w wysokości 200 tys. talarów, odstąpili od walki, jednocześnie zmuszając Chmielnickiego do pojednania się z królem. Chan Islam III Girej nie życzył dalszego wzmacniania Kozaków kosztem Rzeczypospolitej.

15.08.1831 – lincz na posądzonych o szpiegostwo na rzecz Rosji w Powstaniu Listopadowym
Klęska pod Ostrołęką 26 maja 1831 r. a następnie nieudane wyprawy na Wołyń, Litwę i Lubelszczyznę w połączeniu z biernością powstańczych władz, czy wręcz z apatią wzburzyły mieszkańców stolicy. O porażkę obwiniano zarówno rząd, dowództwo, a przede wszystkim zdrajców prawdziwych i wyimaginowanych. Masy stolicy dodatkowo rozjuszyła nominacja gen. Henryka Dembińskiego na naczelnego wodza, którego uważano za kopię nieudolnego i pasywnego Jana Skrzyneckiego. 15 sierpnia wzburzony lud warszawski wtargnął do Zamku Królewskiego, przełamując opór Gwardii Narodowej i przy pomocy wojska, które częściowo przeszło na stronę ludu wyciągnął uwiezionych, posądzonych o nieudolność lub zdradę. Więźniów kłuto bagnetami lub wieszano na latarni. W sumie dokonano linczu na 34 osobach, w tym 4 polskich generałach, z których tak naprawdę tylko jednego można było posądzić o konszachty z dowództwem rosyjskim. Pozostali generałowie siedzieli za nieudolne dowodzenie. Nad wyciągniętymi z różnych miejsc odosobnienia, nie tylko z Zamku Królewskiego, pastwiono się okrutnie. Mimo to nastepnego dnia większość ludzi była zadowolona z tego co się stało. Zemsta była dokonana.

15.08.1906 „Krwawa środa”
Organizacja Bojowa PPS, której szefem wtedy był Józef Piłsudski, dokonała skoordynowanej bojowej akcji w Królestwie Kongresowym, atakując 19 miastach 80 rosyjskiego przedstawicieli aparatu terroru: policjantów, żandarmów agentów ochrany. Najbardziej spektakularną akcją był atak 30 – 40 bojowców na policyjny cyrkuł (komisariat) w Łodzi. W Warszawie szczególnie aktywny był Henryk Baton, który dokonał 3 różnych zamachów. Akcje miały powstrzymać narastający carski terror w obliczu upadającej rewolucji.

15.08.1920 Warszawska bitwa zwana cudem nad Wisłą
Zwycięska bitwa warszawska z bolszewikami i polska kontrofensywa, która zaczęła się tego dnia, jest dobrze znana. To jedna z 2 najważniejszych bitew w polskiej historii, w tym sensie, że porażka w tej bitwie zasadniczo zmieniłaby naszą historię. Kto zna epokę stalinizmu, doskonale wie, co by Polska przeszła. Warto podkreślić, że polskie zwycięstwo ocaliło kilka państw. Upadek Polski przesądziłby o losie Estonii, Łotwy i Litwy, nie w 1940 r., ale w 1920 r. Nie wiadomo co by stało się z Niemcami. Plan Lenina i bolszewickich liderów zakładał podbój Niemiec, gdzie istniał ogromny potencjał rewolucyjny i dobrze przygotowane komunistyczne jaczejki. Odparcie bolszewików spod Warszawy dało Niemcom czas na umocnienie się. Kiedy komuniści rozpoczęli swoją rewolucję w Hamburgu w 1923 r., Republika Weimarska na tyle już okrzepła, że bez trudu dano sobie radę z komunistyczną awanturą. Warto dodać, że gdy ważył się los Polski, to kilku naszych sąsiadów wyraźnie grało na upadek Polski. Litwa, będąca w konflikcie z Polską, w tajnej umowie z bolszewicką Rosją zgodziła się na przemarsz jej wojsk idących w kierunku centralnej Polski. Wolne miasto Gdańsk, którego władze stanowili Niemcy, nie zgadzało się na transport broni dla Polski z Europy Zachodniej, a Czechosłowacja nie przepuściła dostaw broni do Polski z Francji. Realnie pomogli nam jedynie Węgrzy.