Pacyfikacja Kopalni Wegla Kamiennego Wujek. fot. PAP autor: Marek Janicki

Połowa grudnia to czas wybitnie niekorzystny dla Polski. Niemal same klęski i nieszczęścia dotykają nasz kraj.

16 grudnia 1863 r. W powstaniu styczniowym polska powstańcza jazda z II korpusu gen. Hauke-Bosaka została pokonana przez smoleński pułk piechoty w bitwie pod Bodzechowem. Dowodzący polską kawalerią płk Zygmunt Chmieleński został podczas bitwy ciężko ranny i dostał się do niewoli. Przetransportowany do Radomia został postawiony przed sądem wojennym, skazany na karę śmierci i dokładnie tydzień po bitwie, rozstrzelany.

Tego samego dnia w bitwie pod Janikiem, Rosjanie niespodziewanie zaatakowali i zniszczyli duży liczący 300 osób oddział kapitana Łady.

16 grudnia 1918 r. założono Komunistyczną Partię Robotniczą Polski. W 1925 r. nazwa została zmieniona na Komunistyczną Partię Polski. KPRP (KPP) to partia zdradziecka, składająca się z wrogów niepodległości Polski, w znacznej mierze z elementu niepolskiego. Szczególnie wysoka była w tej partii nadreprezentacja Żydów. Nie brakowało też Białorusinów i Ukraińców. Niemało w niej było ludzi, w tym także niestety Polaków, którzy w wojnie polsko-bolszewickiej w 1920 r. walczyli po stronie bolszewików, albo na terenach polskich zajętych przez bolszewicką armię (Robotniczo-Chłopska Armia Czerwona) zakładali bolszewickie jaczejki i brali udział w czerwonym terrorze, jaki przyniosła do Polski ta armia dowodzona przez Tuchaczewskiego.

16 grudnia 1922. Zwolennik Endecji Eligiusz Niewiadomski zastrzelił w warszawskiej Zachęcie pierwszego prezydent RP Gabriela Narutowicza. Niewiadomski nie był zwykłym „cynglem”, nie był też przeciętnym człowiekiem. Wręcz przeciwnie, to człowiek wyjątkowo utalentowany w wielu dziedzinach. To ceniony malarz, krytyk, wykładowca na wielu uczelniach (m.in. rysunku na Politechnice) i wyższych szkołach. Napisał dwutomowe dzieło o sztuce średniowiecznej. Autor polskich map historycznych. Jeden z pionierów polskiego taternictwa. Ponadto w ciągu kilku lat wykonał polichromię (wielobarwna ozdoba malarska) w kościele pw. Św. Barłomieja w Koninie oraz stworzył tam w oknach witraże.

3 maja 1891 r. brał udział w pierwszej od powstania styczniowego manifestacji patriotycznej. Należał do Ligi Narodowej od 1897 r., aresztowany i osadzony na Pawiaku, a potem w X pawilonie Cytadeli Warszawskiej. W czasie wojny z bolszewikami w 1920 r. działał w kontrwywiadzie, a potem walczył na froncie. Pracował w Ministerstwie Kultury i Sztuki jako kierownik wydziału. Piękna karta. Gabriel Narutowicz, inżynier, profesor Politechniki w Zurychu, minister sprawa zagranicznych, ateista, człowiek kojarzony z lewicą został 9 grudnia wybrany prezydentem RP przez Zgromadzenie Narodowe.

Jego niespodziewany wybór rozwścieczył prawicę. Rozpoczęła się nagonka na prezydenta, któremu zarzucano, że został wybrany przy poparciu mniejszości narodowych. Sygnał do niej dał wybitnie zdolny endecki publicysta Stanisław Stroński, swoim artykułem pt. Zawada. 16 grudnia Niewiadomski podszedł do zwiedzającego Zachętę prezydenta i z tyłu oddal 3 strzały. Prezydent zmarł po chwili. Niewiadomski nie uciekał. Na procesie powiedział, że zabił Narutowicza, który jego zdaniem był symbolem rozkładu Polski dokonywanego przez lewicę. Niewadomski planował zabić marszałka Piłsudskiego, ale zrezygnował z tego zamiaru, kiedy Pilsudski nie został wybrany prezydentem. Morderca prezydenta został skazany na kare śmierci i rozstrzelany.

16 grudnia 1963 r. Stadion Cracovii został podpalony i całkowicie spłonął. Sprawcy nieznani. Trudno uwierzyć, żeby w państwie totalitarnym i zupełnie zamkniętym milicja i prokuratura nie były w stanie trafić na żaden ślad.

16 grudnia 1970 r. Wojsko ostrzelało strajkującą Stocznię Gdańską.

16 grudnia 1980 r. Jedyna pozytywna rocznica. W Gdańsku przed bramą nr 2 odsłonięto pomnik poległych stoczniowców.

16 grudnia 1981 r. oddziały ZOMO (Zmechanizowane Odwody Milicji Obywatelskiej) zastrzeliły w kopalni Wujek 9 górników. Kopalnia Wujek jako jedna z wielu zastrajkowała przeciw ogłoszonego 13 grudnia stanowi wojennemu. Władze nie od razu zdecydowały się na pacyfikację tej kopalni. Ona była na liście na dalszym miejscu. Szturm zomowców przy pomocy czołgów, które przełamały mur kopalni, został odparty. Górnicy wzięli „do niewoli” 3 zomowców. Reszta uciekła w panice.

Wtedy dopiero zdecydowano się na użycie broni. Zomowcy strzelali z pistoletów maszynowych. Kuriozum stanowiły procesy, które im wytoczono. W 1982 r. prokuratura umorzyła śledztwo z powodu działania w obronie koniecznej i zgodnie z przepisami. 2 procesy w RP, nie przyniosły rozstrzygnięcia. Sędziowie rodem z PRL nie odważyli się skazać zabójców górników. Dopiero w 2009 r. zostali ostatecznie skazani.