Stiepan Chałturin fot, domena publiczna

Pewnym paradoksem jest, że najwięcej zamachów było na tego cara, którym dał Rosjanom najwięcej wolności. Mowa oczywiście o Aleksandrze II, którego niektórzy nazywają teraz też wielkim.

Aleksander przeprowadził kilka reform. Przede wszystkim reformę rolną likwidując pańszczyznę, znosząc poddaństwo osobiste i uwłaszczając za wykupem chłopów. Wprowadził samorząd postaci ziemstw, który miał się zajmować lokalnymi sprawami. Dokonał ogromnej reformy sądownictwa wprowadzając m.in. sądy przysięgłych, adwokatów i jawne procesy. Reforma wojskowa skróciła służbę poborowych z 25 lat do 6 lat. Przeprowadzono także reformę uczelnianą wprowadzając autonomię uniwersytetów.

Car Aleksander II

Mimo tych reform na Aleksandra czyhali zamachowcy. Najpierw w 1864 r. strzelał do niego kilku metrów student z Dmitrij Karakozow, ale ktoś podbił mu rękę. Potem w 1867 r. w Paryżu w Lasku Bulońskim strzelał do niego były powstaniec styczniowy 20-letni Antoni Berezowski. Też chybił.

Car Aleksander II
fot. domena publiczna
autor: Konstanty Makowski

W 1879 r. strzelał do niego rewolucjonista Aleksander Sołowiow, członek organizacji Ziemlja i Wola. Car był na spacerze. Po pierwszym niecelnym strzale, car, wówczas 60-letni mężczyzna zaczął uciekać zygzakiem. Ten zygzak prawdopodobnie ocalił mu życie, ponieważ 5 następnych kul go nie dosięgło.

W międzyczasie Ziemlja i Wola rozpadła się na dwie organizację. Jedną z nich była Narodnaja Wola, organizacja terrorystyczna, której celem było zabicie cara. Postanowiono wysadzić carski pociąg. Spiskowcy w trzech miejscach założyli ładunki wybuchowe. Jednak pierwszy z nich nie zadziałał. Drugi zadziałał i wysadzono pociąg w powietrze, ale nie ten, który zamierzano. Wysadzono pociąg ze służbą carską.

Wówczas jeden z członków Narodnej Woli, stolarz Stiepan Chałturin wpadł na pomysł, że wysadzi Pałac Zimowy wraz z carem. Mimo sceptycyzmu towarzyszy, zdecydował się na dokonanie tego czynu.

Udało mu się nająć do pracy na terenie pałacu pod fałszywym nazwiskiem. Tam dzień po dniu wnosił woreczki dynamitu. Nie bał się kontroli przy wejściu, ponieważ zazwyczaj kontrolowano wychodzących, czy coś nie wynoszą z pałacu (służba okradała cara na potęgę).

Jednakże po aresztowaniu łącznika, który dostarczał Chałturinowi dynamit, znaleziono przy nim mapę Zimowego Pałacu wraz z zaznaczonym krzyżykiem nad jadalnią. Żandarmi przeprowadzili rewizje m.in. w pokoju Chałturina, ale nic nie znaleźli.

17 lutego 1880 r. car miał wydać uroczysty obiad na część księcia Bułgarii. Wtedy Chałturin postanowił dokonać zamachu. Miał już zgromadzone 115 kg dynamitu. To wystraczało, żeby wysadzić w powietrze carską jadalnię, ale nie cały pałac. Pech chciał, że spóźnił się pociąg z księciem z powodu zamieci i cała uroczystość przesunęła się w czasie. Cara nie było kiedy nastąpił wybuch. Zginęło lub zostało ciężko rannych 65 osób. Dopiero po jakimś czasie udało się ustalić, kto był sprawcą zamachu. Jednakże policja dysponowała tylko jego fałszywym nazwiskiem.

Chałturina w końcu złapano i powieszono, za zamach na jednego prokuratora. Władza do końca nie wiedziała, że on był także sprawcą zamachu na cara.

PS.
Miasto, a właściwie miasteczko Orłow, skąd pochodził Chałturin w latach 1923 0 1992 nosiło jego nazwisko. W 1992 r. powrócono do starej nazwy. To znak czasu współczesnej Rosji.