Początki ekspansji państw zachodnich

Europejczycy pojawili się w Chinach bardzo szybko, niecałe dwadzieścia lat po odkryciu przez Vasco da Gamę drogi morskiej do Indii. Pierwsi przybyli Portugalczycy w 1516 r. Ich relacje z Chińczykami niemal od początku układały się źle. Chińczycy wiedzieli już o sposobie postępowania Portugalczyków z miejscowymi ludami i ich okrutnym rozprawianiu się podczas zdobywania Malakki.

Do tego dochodziło absolutne przekonanie Europejczyków o własnej wyższości nad poganami, za jakich uważano mieszkańców Azji Wschodniej, w tym Chińczyków oraz arogancja w relacjach życia codziennego. Wszystko to, niestety, szybko sprawdziło się w Chinach. Portugalczycy zaczęli używać przemocy i szybko zostali z Chin usunięci. Chińczycy ich zachowanie zaczęli porównywać do najazdów piratów japońskich, którzy wtedy stanowili ogromne zagrożenie dla nadmorskich prowincji Chin.

Ostatecznie Chińczycy, którzy do przybycia Europejczyków byli bardzo tolerancyjni dla handlu zamorskiego, prowadzonego głównie przez Persów i Arabów, zmuszeni byli wprowadzić restrykcje. Dopiero po wielu latach udało się Portugalczykom zakupić mały kawałek ziemi leżący po zachodniej stronie Rzeki Perłowej w pewnej bliskości Kantonu.

Stał się on, pod nazwą Makau, najdłużej istniejącą kolonią europejską w Chinach. Chińczycy, mając w pamięci poprzednie wyczyny Portugalczyków, na wszelki wypadek odgrodzili całą tę kolonię murem. Ponieważ podobnie brutalnie i agresywnie i zachowywali się inni europejscy przybysze: Anglicy, Holendrzy i Hiszpanie, Chińczycy zamknęli wszelkie porty przed nimi, ograniczając się do bardzo wąskich kontaktów jedynie przez port w Kantonie. Po upadku dynastii Ming Mandżurowie kontynuowali politykę swoich poprzedników w stosunku do Europejczyków.

W roku 1757, który jest uważany za początek panowania Brytyjczyków w Indiach, Mandżurowie potwierdzili ograniczenie handlu z Europejczykami do portu kantońskiego. Rząd cesarski był dość zaniepokojony kolonizacją Azji dokonywaną przez Europejczyków i podobnie jak Japonia, która wyznaczyła jeden port do kontaktów z Europejczykami (wyspa przy Nagasaki), zdecydował się na prowadzenie polityki izolacji.

Poza tym Chińczycy byli przekonani, że ich olbrzymi rynek produkuje wszystko, co jest potrzebne i nie odczuwali potrzeby handlu z Europą. Ten handel kulał także z powodu, że w Europie był wielki popyt na artykuły chińskie, cieszące się renomą doskonałych wyrobów czy produktów, natomiast Europejczycy nie mieli co eksportować w związku z czym płacili srebrem za chińskie towary (głównie za herbatę i jedwab)[2].