O ile w końcu XVIII w. sprzedawano rocznie około 4 tys. skrzyń opium i ta ilość mniej więcej utrzymywała się w drugiej dekadzie XIX w., to w trzeciej dekadzie liczba skrzyń została podwojona. W pierwszej połowie lat trzydziestych (1831-1835) sprzedawano już 18 tys. skrzyń rocznie, a w roku 1836 aż 30 tys. a w latach 1837-1838 nawet po 40 tys. skrzyń rocznie.

W ten sposób z nadwyżką rozwiązano handlowy problem wymiany z Chinami. Trzeba też podkreślić, że sprzedaż opium do Chin było zajęciem nielegalnym i towar był szmuglowany przez granicę w rejonie Kantonu i Perłowej Rzeki, w czym udział mieli miejscowi Chińczycy, ale zyski z tego procederu mieli też wysocy urzędnicy władz centralnych.

Po stronie brytyjskiej największe zyski oczywiście otrzymywała sama Kompania, ale w nich też partycypowała administracja brytyjska w Indiach, a pośrednio też rząd brytyjski poprzez nałożenie podatków na sprzedaż herbaty, której wielkie ilości można było sprowadzać do Anglii dzięki płatnościom uzyskanym ze sprzedaży opium.

Reakcja rządu chińskiego

Dla władz chińskich tak wielki napływ opium był podwójnie niebezpieczny. Po pierwsze, opium było używane przez coraz większą liczbę osób, w tym aparat urzędniczy. Od tego nałogu uzależniali się też żołnierze mandżurscy, stanowiący militarną elitę imperium i najpewniejszą podporę dynastii Qing. Po drugie, nastąpił dość duży odpływ srebra z kraju, co spowodowało, że cena tego kruszcu wyraźnie zwyżkowała.

Miało to dość niebezpieczne konsekwencje, ponieważ chłopi chińscy płacili podatki srebrem. Oznaczało to, że teraz musieli płacić o wiele więcej, gdyż zamieniali będące w powszechnym obiegu pieniądze miedziane na srebro. Skutkiem tego był wzrost tendencji do niepokojów społecznych.

W tej sprawie na dworze pekińskim istniały aż trzy frakcje. Pierwsza, której przewodził niezłomny generalny gubernator Hunanu i Hubei Lin Zexu, proponowała wprowadzenie całkowitego zakazu używania opium, zniszczenia wszelkich zapasów tej trucizny znajdującej się na statkach zakotwiczonych u ujścia Rzeki Perłowej i zmuszenia obcych kupców do podpisania certyfikatu, że więcej nie będą sprowadzali tego narkotyku do Chin.

Druga, wychodziła z założenia, że nie da się powstrzymać kontrabandy i lepiej jest zalegalizować handel opium i zarobić na nim na cle. Trzecia, największa, była zainteresowana utrzymaniem status quo, z czego czerpała nielegalne zyski. Ostatecznie zwyciężyła koncepcja Lin Zexu, który podczas kilkunastu spotkań z cesarzem Daoguangiem przekonał go o konieczności zdecydowanego rozprawienia się z importem opium.