Rozbrajanie naIEMCÓW fot. wikimedi

Brygadier Józef Piłsudski, któremu Rada Regencyjna 11 listopada 1918 r. przekazała władze nad polskim wojskiem, kilka dni później tj. 16 listopada wysłał do krajów Ententy i innych notę informującą o powstaniu państwa polskiego.

Notyfikacja Piłsudskiego kończyła okres, o którym możemy mówić, że Polska odzyskała niepodległość. Zaczynała się walka o ustrój, granice i pozbycie się obcych wojsk, ale fakt, że Polska stała się niepodległa nie ulegał już wątpliwości. Nie kwestionowali prawa do niepodległości Polski rządzący z Moskwy, na ogromnych obszarach Rosji, bolszewicy. Wcześniej prawo do niepodległości przyznali nam: Piotrogrodzka Rada Delegatów Robotniczych i Żołnierskich oraz Rząd Tymczasowy. Nie kwestionowały jej również państwa Ententy, dla których fakt powstania odrodzonego państwa polskiego został podniesiony już w słynnych 14 punktach prezydenta Wilsona w styczniu 1918 r.

Bardzo ważne jednak było uznanie naszej niepodległości przez Niemcy. 11 listopada cesarstwo, które właśnie zostało zastąpione przez republikę skapitulowało (formalnie ogłoszono zawieszenie broni), ale nadal posiadało ogromną i nierozbitą armię, która wciąż stacjonowała na terenach Francji oraz na ogromnych terenach Ukrainy, Białorusi i w krajach bałtyckich. Liczbę niemieckich żołnierzy w tych krajach na wschodzie liczono na pół miliona. Ponadto kilkadziesiąt tysięcy niemieckich żołnierzy stacjonowało w centrum Polski jakim była tzw. Kongresówka. Ułożenie się z Niemcami stanowiło klucz do sukcesu odradzającego się państwa.

20 listopada, Niemcy, a nie państwa Ententy, i to jest pewien paradoks, uznały jako pierwsze niepodległość Polski. Z pewnością to był efekt rozmów Józefa Piłsudskiego, którego kilkanaście dni wcześniej Niemcy zwolnili z twierdzy w Magdeburgu. Dla wielu wtedy, a i dla niemałej ilości osób później Piłsudski uchodził za człowieka Niemców, zwłaszcza, że w właśnie zakończonej kilka dni wcześniej wojnie światowej walczył po ich stronie.

Niezależnie jak głębokie były powiązania Piłsudskiego z państwami centralnymi i ich wywiadami (Austro-Węgrami, Niemcami) to w tym momencie, on był najwłaściwsza osobą na stanowisku szefa powstającego państwa polskiego. Właśnie dzięki tym powiązaniom udało się niemal bezproblemowo wyekspediować te kilkadziesiąt tysięcy Niemców okupujących centralną Polskę oraz bezproblemowo dokonać tranzytu półmilionowej armii niemieckiej wracającej z Ukrainy przez Polskę do domu.