Jan Matejko - Powtórne zajęcie Rusi fot. domena publiczna

Śmierć Henryka Pobożnego w walce z mongolskim najazdem w bitwie pod Legnicą była prawdziwą klęską Polski liczoną w kilku wymiarach. Po pierwsze, opóźniła zjednoczenie Polski o co najmniej pół wieku. Po drugie, w konsekwencji spowodowała rozbicie silnego ośrodka zjednoczeniowego. Henryk Pobożny był księciem: śląskim, krakowskim i wielkopolskim. Po trzecie, spowodowała rozbicie samego Śląska na kilkanaście księstw. Po czwarte, nowy ośrodek zjednoczeniowy skupiony wokół księcia Władysława Łokietka musiał zaczynać pracę niemal od zera, co spowodowało, że zjednoczona Polska była o wiele mniejsza i słabsza, niż mogłaby być.

W efekcie piastowscy książęta śląscy jeden pod drugim w latach 1327-1336 podporządkowali się królowi czeskiemu Janowi Luksemburskiemu, stając się jego lennikami. Król Polski Władysław Łokietek toczył w tym czasie walkę na śmierć i życie z Krzyżakami.

W 1339 r. król Kazimierz zrzekł się na rzecz Luksemburgów praw do tych śląskich księstw lennych podporządkowanych czeskiemu królestwu. Kazimierz Wielki nie miał wyboru. Nadal trwał kruchy rozejm z Zakonem Krzyżackim i Kazimierz dobrze pamiętał, że tylko uporczywa walka księcia świdnickiego Bolka uniemożliwiła połączenie się wojsk czeskiego króla z Krzyżakami i wywrócenia się królestwa polskiego.

Kiedy jednak Jan Luksemburski ponownie zaatakował księstwo świdnickie, Kazimierz wsparł swojego koalicjanta. W czasie wojny polsko-czeskiej w 1345 r. uwidoczniła się przewaga czeska. Kazimierz operował na Śląsku, podczas gdy Jan podszedł pod stolicę Polski, Kraków. W 1348 r. nowy król Karol Luksemburski inkorporował cały Śląsk do korony czeskiej, na to Kazimierz znowu wkroczył z wojskiem do tej dzielnicy.

22 listopada 1348 r. podpisano w Namysłowie pokój. Obu stronom zależało na nim. Karol był uwikłany w konflikt z potężną dynastią Wittelsbachów, których główny przedstawiciel Ludwik IV jeszcze rok wcześniej był królem niemieckim i cesarzem. Kazimierz wobec ciągle niezakończonego sporu z Krzyżakami chciał się uwolnić o grozy posiadania dwóch wrogów trzymających Polskę w kleszczach.

Traktat nie dokonał żadnych zmian terytorialnych. Karol IV natomiast uznał za słuszne pretensje Polski do Pomorza i terenów Brandenburgii i obiecywał pomoc. Kazimierz formalnie nie zrzekł się pretensji do tych księstw śląskich, które nie były jeszcze lenne w stosunku do korony czeskiej, jednak faktycznie pokój w Namysłowie stał się przełomem w tej sprawie. Polska, choć nie porzucała śląskiej sprawy, to jednak odwracała się od Śląska.

Kazimierz zrozumiał, że nie zdobędzie tej dzielnicy. Ze względu na militarną potęgę Krzyżaków miał świadomość, że nie uda mu się w jakiejś określonej przyszłości także odbić Pomorza.

W związku z tym musiał szukać innego kierunku ekspansji, żeby wzmocnić potencjał ciągle słabej Polski składającej wtedy z Wielkopolski, Małopolski i ziemi sieradzko-łęczyckiej.

W następnym roku uderzył na wschód i zdobył ziemię halicko-włodzimierską, na którą zresztą już wcześniej się wyprawiał. Pokój w Namysłowie zrodził strategiczną decyzję polskiego drang nach Osten. Jego twórcą i pierwszym realizatorem był Kazimierz Wielki.