Ambasador vo Moltke, ll Piłsudski, Goebbels, Beck fot. Wikipedia CC 3.0 autor: Bundesarchiv

26 stycznia w Berlinie 1934 r. została podpisana Deklaracja między Polską a Niemcami o niestosowaniu przemocy, powszechnie mylnie nazywana deklaracją o nieagresji. Deklarację podpisali ze strony Niemiec minister spraw zagranicznych Konstantin Freiherr von Neurath a ze strony polskiej ambasador Józef Lipski.

Deklaracja kończyła okres wrogości i zimnej wojny, jaki był pomiędzy Polską a Niemcami, który rozpoczął się wkrótce po odzyskaniu niepodległości przez Polskę. Niemcy jako pierwsi w świecie uznali niepodległość Polski w 1918 r., ale też szybko zerwali stosunki dyplomatyczne, kiedy wybuchło powstanie wielkopolskie.

Republika Weimarska przyjęła wrogi stosunek do Polski, którą nazywano sezonowym państwem. W 1925 r. Niemcy rozpoczęły wojnę handlową z Polską, zadając nam duże gospodarcze straty, ale też przez to stymulując budowę portu w Gdyni, przez który zaczęto eksportować polskie produkty.

Minister Józef Beck z wizytą w Berlinie
fot. domena publiczna

W 1933 r. marszałek Piłsudski zaproponował Francji wojnę prewencyjną przeciw Niemcom. Jednakże Francuzi odmówili. Piłsudski uznał, że Francja jest za słaba i moralnie rozłożona. Skwitował to słowami: „Zachód jest parszywieńki”. Postanowił dogadać się z nowym kanclerzem Niemiec, Hitlerem. W polskich kręgach rządowych z uwagą śledzono, co Hitler robi w Niemczech i zauważano, że w jego otoczeniu nie ma Prusaków, którzy zawsze byli tam główną antypolską siłą.

Minister spraw zagranicznych RP Józef Beck i nr 2 w III Rzeszy Hermann Goering
fot. domena publiczna

Deklaracja opiera „wzajemne stosunki na zasadach zawartych w Pakcie Paryskim z dnia 27 sierpnia 1928 r”. To tzw. pakt Brianda-Kelloga potępiający wojnę i nakazuje rezygnację z niej jako narzędzia polityki narodowej we wzajemnych stosunkach państw, a także obligujący państwa-sygnatariuszy do rozstrzygania wszystkich sporów i konfliktów zawsze tylko za pomocą środków pokojowych.
Deklaracja zawierała m.in. następujące zobowiązanie.

 ”Oba Rządy oświadczają, że jest ich zamiarem porozumiewać się bezpośrednio we wszelkiego rodzaju zagadnieniach, dotyczących ich wzajemnych stosunków. W razie, gdyby wynikły pomiędzy nimi kwestie spore, których by się nie dało załatwić w drodze bezpośrednich rokowań, oba Rządy będą szukały tych rozwiązań w każdym poszczególnym wypadku we wzajemne porozumieniu przy pomocy innych sposobów pokojowych, przy czym, w razie potrzeby, nie uchybia to możności zastosowania tych rodzajów postępowania, które są przewidziane dla takiego wypadku w innych obowiązujących je wzajemnie porozumieniach. W żadnym jednak wypadku nie będą się one uciekały do stosowania przemocy w celu załatwienia tego rodzaju spraw spornych”. – Wikiźródła

Ta Deklaracja, a także podpisane w marcu tegoż roku oświadczenie o zakończeniu wojny handlowej pomiędzy oboma państwami, dawała Hitlerowi upragniony pokojowy czas na wzmocnienie Rzeszy i zaprowadzenie tam swojego „porządku”, a jednocześnie dawała nadzieję, na przeciągniecie Polski na swoją stronę. Zabezpieczała go również od ewentualnej wojny na dwa fronty.

Polsce dawała poczucie wyjścia osamotnienia, jakie rysowało się po układach z Locarno (1925) i odrzuceniu przez Francję projektu wojny prewencyjnej (1933).