Ksiądz Stanisław Streich fot. domena publiczna

Przyzwyczajeni jesteśmy, że polscy komuniści mordowali polskich patriotów: cywilnych, wojskowych i duchownych w czasach PRL. Jednakże w czasie istnienia II RP takie okropności też się zdarzały, ale oczywiście mogły mieć co najwyżej charakter incydentalny (poza wojną z bolszewikami).

KPP, będąca jak najsłuszniej partią nielegalną, od czasu do czasu pokazywała swoje prawdziwe oblicze.

27 lutego 1938 r. ksiądz Stanisław Streich odprawiał mszę św. W obecności dzieci w kościele św. Jana Bosko we wsi Luboń, w Wielkopolsce.

Ksiądz proboszcz szedł w kierunku ambony, żeby odczytać Ewangelię i wygłosić kazanie. Wtedy nagle, odpychając dzieci, podbiegł do niego jakiś mężczyzna i oddał dwa strzały. Jedna kula trafiła księdza w głowę koło skroni, powodując śmierć na miejscu. Druga trafiła w ewangeliarz. Ksiądz upadł na twarz. Morderca strzelił jeszcze dwukrotnie do leżącego księdza.

Wtedy polityczny bandyta wbiegł na ambonę i ze stamtąd krzyczał: „Niech żyje komunizm!” oraz „Wynoście się z kościoła, to za waszą wolność!”. Kościelny Franciszek Krawczyński wybiegł z zakrystii i próbował obezwładnić komunistę. W wyniku walki został zraniony dwoma kulami, w prawą skroń i lewy bark. Te kule zraniły również dwie inne osoby, w trym 12-letniego Ignacego Paczyńskiego.

Komunista próbował jeszcze strzelać, ale broń się zacięła. Zaczął uciekać przez nawę główną, ale mężczyźni będący w kościele obezwładnili go i odebrali mu pistolet, w którym była jeszcze jedna kula. Morderca miał wiele szczęścia, że nie został zlinczowany. Został odprowadzony na stację kolejową i tam w poczekalni oddany policji, która zabrała go do Poznania.

Morderca okazał się 47-letni Wawrzyniec Nowak, pomocnik murarza, komunista z Lubonia, dla którego kościół i kler stanowiły, jak przyznał: „największymi szkodnikami klasy robotniczej”. 21 marca 1938 r. Sad Okręgowy w Poznaniu, po jednodniowej rozprawie, skazał go na karę śmierci. Wyrok wykonano w styczniu 1939 r.

Ksiądz Streich został pochowany kościoła parafialnego, którego był proboszczem. Aktualnie trwa proces beatyfikacyjny ks. Stanisława Streicha[7].