Henryk IV w Cannosie fot. domena pybliczna autor: Eduard Schwoiser

To pojęcie oznacza, ukorzyć się, żeby później więcej zyskać.

W Niemczech po wymarciu saskiej dynastii Ludolfingów, znanej w Polsce jako dynastia ottońska, niemiecką koronę otrzymała dynastia Salicka z Frankonii. Jej najwybitniejszym przedstawicielem był Henryk III. Po nim panował jego syn Henryk IV.

W tym okresie niemieccy cesarze (formalnie cesarze rzymscy) cieszyli się największą powagą w chrześcijańskim świecie.

Hneryk IV z synami
fot. domena publiczna

Niemiecki król Otton I Wielki koronując się w 962 r. na cesarza, uzgodnił z papiestwem, że w zamian za ochronę kościelnego państwa uzyska decydujący wpływ na wybór papieża. Po nim wszyscy niemieccy władcy de facto sami wybierali papieży i też sami detronizowali ich. Ten stan trwał sto lat.

W Kościele jednak następował ruch odnowy, którego symbolem były reformy kluniackie dążące do uwolnienia od dominacji władzy świeckiej nad władzą duchowną i powrotu do tradycyjnych wartości, takich jak ubóstwo, post czy celibat księży. Duchowni wykorzystali małoletność króla Niemiec Henryka IV (1050-1106), który był królem od 1056 r. oraz wewnętrzny konflikt w Niemczech pomiędzy stronnictwami walczącymi o opiekę nad królem.

W 1059 r. papież Mikołaj II wydał dekret ustanawiający wybór papieża na zamkniętym konklawe oraz ustanowił zakaz przyjmowania inwestytury z rąk świeckich. Do tej pory to władza świecka decydowała o takich wyborach, w których bardzo często dochodziło do symonii, czyli kupowania kościelnych stanowisk.

Spór się zaostrzył, kiedy nowy papież Grzegorz VII, nie tylko potwierdził reformy Mikołaja II, ale też przyznał papieżom zwierzchnią władzę nad cesarzami. Henryk IV nie tylko nie podporządkował się temu, ale zażądał od papieża opuszczenia Rzymu i sam jednocześnie mianował arcybiskupa Mediolanu.

Canossa – ruiny zamku
fot. Wikiedia CC 3.0
autor: Franz Xaver

Papież odpowiedział klątwą oraz pozbawieniem władzy świeckiej rzuconą na Henryka IV. Ona zrobiła piorunujące wrażenie w świecie chrześcijańskim. Natychmiast skorzystała na tym antykrólewska opozycja w Niemczech, zawsze tam silna w średniowieczu. Henryk IV został opuszczony. Zmuszony był udać się do papieża z prośbą o zdjęcie klątwy, zanim ona stanie się nieodwołalna. Zastał go w zamku Canossa (obecnie region Emilia-Romania).

Król Henryk (a nie cesarz, jak często błędnie podaje) stał 3 dni ubrany w pokutny wór i boso przed bramą zamku. W końcu został wpuszczony i papież zdjął z niego klątwę 28 stycznia 1077 r.

Król Niemiec Henryk wrócił do kraju, nic sobie później nie robił z kolejnych klątw papieża Grzegorza, ponieważ zabezpieczył się przed tym, przez mianowanie antypapieża. Pokonał opozycję i antykróla Rudolfa, a następnie przekroczył Alpy i pomaszerował do Rzymu. Tam antypapież Klemens III koronował go na cesarza.

Grzegorza VII broniącego się przed Henrykiem uratowali Normanowie, którzy wtedy władali południem Włoch. Ich wojska pod wodza księcia Roberta Guiscarda odbiły papieża, ale jednocześnie splądrowały Rzym gorzej niż Wandale.

Walka o inwestyturę, czyli kto ma mianować kościelnych dostojników, była walką dwóch wizji urządzenia Europy. Konflikt trwał w sumie kilkadziesiąt lat i zakończył się dopiero w 1122 r. podpisaniem konkordatu w Wormacji pomiędzy cesarzem Henrykiem IV a papieżem. Oceniany jako kompromis był faktycznie zwycięstwem kościoła.