Na samej wyspie, która była poprzednio bazą dostaw ryżu dla armii japońskiej, cena tego produktu pomiędzy końcem wojny a listopadem 1945 r,, a więc w bardzo krótkim okresie zwiększyła 60-krotnie (z 20 centów na 12 yenów). Do tego doszła tragiczna inflacja. Właściwie mega inflacja jedna z dwóch największych w historii świata.

Jeśli indeks cen hurtowych na giełdzie w Szanghaju w maju 1937 r., czyli tuż przed wybuchem wojny japońsko-chińskiej wynosił 1, to w końcu 1941 (japoński atak na Pearl Harbour) wynosił prawie 16.

W końcu 1945 r. osiągnął 177.088, a w końcu 1947 już 16.759.000.

To nie był koniec. W grudniu 1948 wzrósł do 36.788.000.000, a kwietniu 1949 wynosił 151,733,000,000,000.

Podobnie kształtowała się relacja pomiędzy juanem a dolarem.

1941 – 19

1945 – 1.222

1949 – 23.280.000

Bezrobocie wynosiło 300 tys. osób. Ludność Tajwanu wkrótce popadła w biedę i bardzo szybko stworzył się czarny rynek.

228

Toteż nic dziwnego, że w takiej sytuacji przypadkowe wydarzenie wywołało eksplozję. Wieczorem 27 lutego 1949 r. ekipa sześciu agentów Monopolu Tytoniowego wspomagani przez czterech oficerów policji zrobiła nalot na nielegalnych handlarzy tytoniem w Tajpej.

Podczas akcji skonfiskowano nielegalny towar (papierosy) oraz oszczędności 40-letniej wdowy Lin Jiang-mai. Kiedy uklękła błagając o zwrot towaru i pieniędzy jeden z agentów uderzył ją pistoletem w głowę. Wtedy otaczający tłum zaatakował agentów, którzy rozbiegli się w różnych kierunkach. Jeden z nich, goniony, wystrzelił ostrzegawczo, ale zrobił to tak niefortunnie, że trafił i zabił kogoś z tłumu.

Rozwścieczony tłum atakuje biuro Monopolu 28.2.1947 r.
fot. domena publiczna

Rozwścieczony tłum podpalił ciężarówki Monopolu, a następnie otoczył posterunek policyjny żądając ukarania winnych. Następnego dnia wybuch strajk. Nawet właściciele sklepów zamknęli biznes. Tłum udał się do siedziby władz prowincji w celu złożenia petycji, ale wtedy z okien pierwszego piętra żołnierze zaczęli strzelać do ludzi zgromadzonych przed budynkiem.

Tajwan – 28,2,1947 r. podpalony komisariat w Tajpej.
fot domena publiczna

Padli zabici i wielu rannych. To był punkt przełomowy. Nastąpił spontaniczny wybuch społecznego buntu na całej wyspie. Władze odpowiedziały wprowadzeniem stanu wojennego. W ciągu kilku dni Tajwańczycy opanowali miasto a następnie większość wyspy.

Gniew Tajwańczyków skierował się nie tylko przeciwko oficjałom, żołnierzom i policjantom, ale też przeciwko cywilnym Chińczykom, którzy przybyli z kontynentu wraz z władzami. Zabito ich około tysiąca. Przerażeni kontynentalni cywile barykadowali się w budynkach rządowych lub schronili się do obozu wojskowego w północnej części Tajpej.