Klara Zach fot. domena publiczna autor: Aladár Körösfői-Kriesch

Serial „Korona królów” jest powszechnie krytykowany. Niezależnie od tej, nierzadko tendencyjnej krytyki, skupiającej się na poziomie serialu i gry aktorskiej, twórcy serialu ukryli bardzo wstydliwą sprawę.

Serial zaczyna się w roku 1325 r. zaślubinami Kazimierza i Anny (Aldony). Polski królewicz miał wtedy 15 lat, litewska księżniczka była prawdopodobnie jeszcze młodsza. W filmie w momencie ślubu są już dorosłymi ludźmi. Małżeństwo szybko doczekało się córek: Kunegundy (1326) i Elżbiety (1328). Dość wczesne rodzicielstwo.

Klara Zach
fot. domena publiczna
autor: Aladár Körösfői-Kriesch

Realizatorzy filmu po początkowych pierwszych odcinkach dziejących się w 1325 r., od razu przenieśli się do 1332 r., opuszczając dwa bardzo ważne wydarzenia z życia Kazimierza, tj. jego pobyt na Węgrzech (1329/1330 r.) oraz bitwę pod Płowcami (1331 r.). Jeśli opuszczenie pokazania bitwy można wytłumaczyć sprawami finansowymi, batalie są kosztowne, to pierwsze wydarzenie wygląda na celowe uniknięcie pokazania przyszłego wielkiego króla Polski w hańbiącej sytuacji.

Klara Zach
fot. domena publiczna
autor: Aladár Körösfői-Kriesch

Kazimierz na węgierskim dworze w Wyszehradzie miał szczególną pozycję. Jego starsza siostra Elżbieta była królową węgierską. Kazimierz zagiął parol na jedną z dworek swojej siostry. To była piękna dziewczyna Klara Zach, córka jednego w węgierskich dostojników.
Według kronikarskiej relacji królowa Elżbieta przychodziła wraz z Klarą do Kazimierza udającego chorobę. Po chwili królowa sama wychodziła. Kazimierz to wykorzystał i według dwóch ówczesnych kronik zgwałcił Klarę i potem jeszcze nieraz ja wykorzystywał.

W końcu dziewczyna wyznała prawdę ojcu. Felicjan Zach chciał wymierzyć sprawiedliwość polskiemu królewiczowi, ale on zdążył już przedtem wyjechać do Polski. Zach wtargnął z mieczem do królewskich komnat i rzucił się na króla Węgier Karola Roberta, raniąc go ramię. Królowa Elżbieta zasłoniła męża i straciła 4 palce. Zach został od razu zabity przez jednego z rycerzy znajdujących się przy królewskiej parze.

Zach popełnił straszliwą zbrodnię, jaką była w średniowieczu próba zabicia pomazańca bożego. Król Karol Robert zemścił się strasznie na rodzie Zachów, kazał wszystkich wymordować. Niektórzy z nich zdołali uciec .. do Polski. Ciało Felicjana Zacha poćwiartowano i kawałki powieszono na rynkach głównych węgierskich miast. Straszny los spotkał nieszczęsną Klarę. Okrutnie ją oszpecono, odcinając nos i wargi oraz palce. Obwożono ją po całych Węgrzech, gdzie publicznie musiała wyznawać swoją winę.

Tę tragedię opisało dwóch kronikarzy: nieznany z imienia historiograf wenecki oraz przebywający na Węgrzech austriacki poeta Henryk von Muegeln.

Ten dramat opisał także w swojej Kronice Jan Długosz:

„Kazimierz pragnący swojej chuci dogodzić, udał chorego i położył się w łóżku, po czym królowa węgierska Elżbieta, która go więcej nieco niż brata miłowała, wiadoma dobrze, iż to była choroba serca, a nie ciała, bo pochodziła z miłości ku dziewicy Klarze, przybywszy do niego niby w odwiedziny, powyprawiała z pokoju usługujących choremu domowników, pod pozorem jakoby coś tajemnego z nim mówić miała, a sama tylko pozostała z rzeczoną Klarą, która z nią razem przybyła; potem wymówiwszy jakieś słowa pozorne, wyszła, a dziewicę Klarę u książęcia Kazimierza zostawiła na zgwałcenie, uważając je za niewielki występek i mniemając, że nawet nikt o nim wiedzieć nie będzie i że bynajmniej nie nadweręży dobrej sławy Klary”.

Niektórzy historycy negują całą tę sprawę, uważając ją za propagandę opłacaną krzyżackimi pieniędzy. Jednak w tym wszystkim jest za dużo faktów, których po prostu nie da się zignorować.

Warto zauważyć, że twórcy filmu Kazimierz Wielki nakręconego w PRL w 70. latach, nie schowali głowy w piasek i nie zignorowali tej sprawy. Odwrotnie niż obecni decydenci, którym zabrakło odwagi.