Anatomia koreańskiego cudu gospodarczego

Gen. Park, wkrótce prezydent, narzucił ścisłą regulację rozwoju gospodarczego, który miał się odbywać pod stałą kontrolą państwa. Przyjęty model gospodarczy był zaprzeczeniem gospodarczej wolności i wolnej konkurencji. Gospodarczy model prezydenta Parka można określić jako autorytaryzm gospodarczy.

Podstawą było przekonanie, że należy stworzyć koreańskie przedsiębiorstwa mogące konkurować na zagranicznych rynkach. Uznano, że oparcie się na inwestycjach zagranicznych firm ograniczy suwerenność kraju, a poza tym obcy mogą zawsze zwinąć biznes i przenieść go gdzie indziej. Państwo poza tym miało mniej narzędzi do wywierania wpływu na zagranicznego inwestora niż na lokalnego.

Po drugie – wyselekcjonowano grupę prywatnych producentów, którym zaproponowano produkcję konkretnych wyrobów. Ci prywatni producenci stali się priorytetowymi wytwórcami w koreańskiej gospodarce, chronionymi i protegowanymi przez państwo.

Po trzecie – państwo stało się głównym zarządzającym gospodarki i ustalało roczne plany produkcji oraz, na wzór państw socjalistycznych, tzw. pięciolatki. Te plany ustalano dla poszczególnych czeboli, jak i dla całej danej branży. Plany były ustalane w porozumieniu z władzami czeboli. Państwo ponadto monitorowało produkcję nie tylko czeboli, ale i mniejszych firm, bez względu na status prawny.

Po czwarte – przyjęto założenie, że kołem zamachowym rozwoju gospodarczego będzie eksport. Celem eksportu było zdobywanie środków na import zagranicznych technologii, potrzebnych dla produkcji coraz bardziej zaawansowanych koreańskich wyrobów. Drugim celem było wykorzystanie efektu skali w sprzedaży, której wielkości nie można było uzyskać u siebie ze względu na wąski rynek. Efekt skali nie tylko dawał zysk, ale wymuszał stały wzrost produktywności i poprawę jakości produktów.

Po piąte – przyjęto założenie, że Korea powinna się specjalizować w produkcji konkretnych wyrobów. Zmuszano firmy do podejmowania produkcji konkretnych artykułów, arbitralnie wyselekcjonowanych przez państwo.

Po szóste – firmy, które nie chciały akceptować narzucania im profilu produkcji lub odstępowały od produkcji, po prostu dyskryminowano. Przeprowadzano bardzo uciążliwe kontrole, trwające nawet kilka miesięcy, przerywano kredytowanie firmy, wzywano do przedterminowej spłaty zadłużenia, a nawet prowadzono działania mające wrogi charakter – w postaci blokowania dojazdu do firmy czy odłączania mediów. Karano nie tylko firmy tego rodzaju, ale również te, które podjęły się produkcji i nie wykonały planów na czas i nie potrafiły wskazać uzasadnionych przeszkód.

Po siódme – państwo celowo niszczyło wolną konkurencję. Ograniczało konkurencję wewnętrzną, żeby firmy nie traciły środków i czasu na walkę pomiędzy sobą. Narzędziem tej polityki było limitowanie dostępu do inwestycji w poszczególnych sektorach.