Chińska fabryka fot. Wikipedia CC 2.0 autor: High Contrast

Polskę nazywa się Chinami Europy. Niestety nie chodzi o szybkość rozwoju gospodarczego, ale o zanieczyszczenie powietrza. Na szczęście pod tym względem różnimy się jeszcze od Kraju Smoka.

Nie tylko ze względu na główne źródło powstawania zanieczyszczeń – w Polsce znaczny udział w generowaniu trucizn do atmosfery mają ogrzewane węglem domowe kotły lub małe kotłownie, w Chinach głównym emitentem jest przemysł, przede wszystkim paliwowo-energetyczny. Różnimy się przede wszystkim skalą zatrucia atmosfery w okresie roku oraz stopniem zanieczyszczenia gleby i wody. W Polsce on jest zdecydowanie niższy niż w Państwie Środka. To jednak żadne pocieszenie dla nas.

Powodem powietrznej katastrofy ekologicznej jest przemysł. Chiny weszły w okres intensywnej industrializacji 40 lat temu. Ten proces jest spóźniony w stosunku do Europy o wiek. Tak mniej więcej wyglądało gwałtowne uprzemysłowienie naszego kontynentu, które zaczęło się w II połowie XIX wieku.

Katastrofa atmosferyczna
Rozwój chińskiej gospodarki, a szczególnie przemysłu, odbywał się przede wszystkim pod kątem uzyskania jak największych wskaźników produkcji. O ekologię nikt nie dbał. W dodatku rozwój chińskiego przemysłu bazował i nadal bazuje na węglu. Do tej pory jest on w ok. 73% źródłem energii. Skutkiem tej polityki jest ogromne zanieczyszczenie powietrza.

O skali tego zanieczyszczenia świadczą nie tylko dramatyczne zdjęcia z Pekinu, gdzie ostatnio widoczność spadła do 50 m, co spowodowało wprowadzenie zakazu jazdy na autostradach oraz zamknięcie lotnisk. Problemem jest to, że takie wydarzenia przestały być zjawiskiem wyjątkowym, a stają się coraz częściej normą.

Bywa też gorzej. Smog ograniczający widoczność do kilku metrów powoduje, że przestają być użyteczne kamery przemysłowe. Smog, który ostatnio spowodował perturbacje w Pekinie, dotknął całe północno-wschodnie Chiny, region zamieszkany przez 500 mln ludzi.

Normy zanieczyszczeń
Międzynarodowe normy zanieczyszczeń powietrza dotyczą ich dwóch rodzajów.
Pierwszy to pył zawieszony PM2,5. To pył, który dociera do najgłębszych części płuc. Tam osiada na pęcherzykach płucnych. Powoduje m.in. zapalenie górnych dróg oddechowych, choroby alergiczne, astmę, nowotwory płuc, gardła i krtani. Ma zdolność bardzo długiego utrzymywania się w powietrzu. Amerykańcy uczeni szacują, że jedna czwarta skażenia powietrza w Kalifornii jest spowodowana przez chiński pył.