Katolicki kościół w Chinach fot. Wikipedia CC 3.0 autor: Zhangzhugang

Większość ludzi zapyta, jak jest religia Chin odpowiedziałaby : konfucjanizm. Nie jest to prawidłowa odpowiedź. Konfucjanizm jest systemem filozoficzno-etycznym, a nie religią.
.
Nie jest on do końca zdefiniowany, ale jest w miarę spójny. Niestety również Watykan popełnił ten błąd, uznając konfucjanizm za religię. Ta decyzja miała, jak mało która, historyczne znaczenie i zadecydowała o losach katolicyzmu w Chinach na wieki.

Historia w ogóle miała ogromny wpływ na rozwój katolicyzmu w Chinach i bez jej znajomości trudno zrozumieć współczesną sytuację, w której Kościół katolicki jest podzielony.

Dlaczego w Chinach nie rozwinęło się chrześcijaństwo

Nie wiadomo do końca, kiedy po raz pierwszy chrześcijanie, którymi byli nestorianie, przybyli do Chin. Najwcześniejsze znane źródła wskazują na VII wiek, ale to mogło stać się wcześniej. Pierwsi katolicy prawdopodobnie dotarli do Kraju Smoka w XIII wieku.

Przełomowym okresem dla katolicyzmu okazał się okres od 1650 do 1750 roku. W tym okresie stoczono walkę o dusze Chińczyków. Najważniejszą postacią dla katolicyzmu w Chinach był misjonarz Matteo Ricci, który prowadził swoją misję na zasadach akomodacji. Polegała ona na przystosowaniu obrzędów i tekstów liturgicznych do mentalności i kultury Chińczyków.

Jezuita Ricci trafnie uznał, że oddawanie czci przodkom (jeden z podstawowych kanonów konfucjanizmu) nie jest rytuałem religijnym, lecz świeckim. Uważał, że sukces chrystianizacji Chin zależy od umiejętnego dostosowania religii katolickiej do wartości i warunków społecznych, które w Chinach opierały się na konfucjanizmie.

To było bardzo pragmatyczne podejście, polegające na sinizacji katolicyzmu w formie, ale nie w treści. Było ono niestety kwestionowane przez inne zakony (dominikanów, franciszkanów) działające w Chinach, które po dekadach interwencji ostatecznie przekonały Watykan, żeby zabronił akomodacji.

We wspomnianym okresie katolicyzm rozwijał się w Chinach bardzo pomyślnie, a dwór cesarski nie stwarzał przeszkód. Decyzja Watykanu przyniosła skutek odwrotny do zamierzonego. Chiński cesarz uznał odrzucenie akomodacji za próbę narzucenia Chinom obcej cywilizacji i… zakazał chrześcijaństwa.

Dopiero w XX wieku Watykan zrozumiał swój błąd. W 1936 roku Kongregacja Krzewienia Wiary uznała kult przodków za obrzęd świecki i przestała go zwalczać. Trzy wieki po Riccim. Niestety w ten sposób stracono wielką szansę na ewangelizację Chin.