Ponieważ jednak nie udało się złamać oporu chińskich katolików, których liczba wynosiła 3 mln, chińscy komuniści postanowili zmienić swoją politykę. Sięgnęli po wzory bolszewickie (Żywa Cerkiew) i polskie (księża-patrioci).
W 1957 roku utworzyli Patriotyczne Stowarzyszenie Katolików Chińskich.

Głównym celem Stowarzyszenia było odcięcie chińskich katolików od Watykanu i podporządkowanie ich partii komunistycznej – zgodnie z chińską tradycją, że religia podlega władzy państwowej. Podstawowymi zasadami istnienia Stowarzyszenia były trzy autonomie: samozarządzanie, samoutrzymanie i samoewangelizacja.

Pierwsza oznaczała nieuznawanie papieża, który stał się dla członków Stowarzyszenia tylko jednym z biskupów. Druga w praktyce oznaczała, że nie mogą oni korzystać z pomocy zagranicznej i są na „garnuszku państwa”. Trzecia oznaczała, że po 1949 roku nie uznaje wszystkiego, co pochodzi z Watykanu, a więc reform Soboru Watykańskiego II.

Faktycznie Stowarzyszenie, nazywane „Kościołem oficjalnym”, stało się podporządkowaną partii organizacją religijną chińskich katolików, otrzymująca bezpośrednio wytyczne do pracy od odpowiedniego urzędu państwowego. „Sami” mianują swoich biskupów i to jest główny powód konfliktu ChRL z Watykanem, który nie zgadza się na to, żeby państwo miało decydujący wpływ na sprawy kościelne.

Część chińskich katolików nie poddała się i pozostała w podziemiu. Uznają oni władzę papieża i utrzymują tajne relacje z Watykanem. Kościół podziemny przez cały czas podlegał represjom, szczególnie w okresie tzw. rewolucji kulturalnej, kiedy to komuniści postanowili zlikwidować wszystkie religie. Wtedy też represje dotknęły „Kościół oficjalny”.

Watykan na wszystkie nieszczęścia zareagował bardzo stanowczo. Potępił prześladowania i „Kościół oficjalny”, zakazał też wyświęcania biskupów w tym Kościele oraz wcześniej, w 1952 roku, uznał Republikę Chińską (Tajwan) za legalną reprezentację Chin. Państwo kościelne do tej pory utrzymuje stosunki dyplomatyczne z Tajwanem i nie ma takowych z ChRL.