Leonid Brezniew fot. domena publivzna autor: Atkins Oliver

Zaskakujące wyniki padły w sondażu przeprowadzonym przez popularny moskiewski dziennik „Kommiersant”. Rosjanie za najlepszego przywódcę swojego kraju w XX wieku, wcale nie uznali założyciela Związku Sowieckiego Lenina ani też twórcę imperium Stalina, lecz zupełnie przeciętnego Breżniewa.

To może wydawać się dziwne, ale taka odpowiedź ma swój sens.

Lenin kojarzy się z krwawą rewolucją, Stalin kojarzy się ze strachem i terrorem. W zwiazku, z czym bardzo mało osób chciałoby żyć w ich czasach. Niemniej jednak połowa ankietowanych pozytywnie oceniła Stalina. Tutak działa mentalność homo sovieticusa, Stalin utożsamiał równość. Co prawda, to była równość niewolników żyjących w ciągłym strachu, ale to była zawsze jakaś równość i sprawiedliwość, bo w tej biedzie prawie nikt nie dostawał drugiej miski zupy.

Breżniew z kolei kojarzył się z najlepszymi latami Związku Sowieckiego, kiedy nie było masowego terroru ani wojny i żyło się spokojnie, na względnie przeciętnym poziomie. Państwo było militarną potęgą, która budziła strach. Obywatele tego państwa latali w kosmos.

Najgorzej zostali ocenieni: Borys Jelcyn i Michaił Gorbaczow. Oni po prostu musieli wypić piwo nawarzone przez innych. Sprawowali rządy w czasie rozpadającej się gospodarki i upadku państwa. Nie była to ich wina, ale ich obwiniono za tą zapaść.

„Świadczy to o braku znajomości historii i historycznej refleksji; ludzie mówią o mitach, a nie o realnych postaciach” – powiedział członek zarządu stowarzyszenia Memoriał Jan Raczyński.

„Ludzie mają określone skojarzenia: Stalina – ze zwycięstwami, Breżniewa – z dostatkiem” dodał politolog Siergiej Czerniachowski.

„Leonid Breżniew w swoim czasie nie wywoływał ani sympatii ani szacunku, a główną reakcją na jego nazwisko był nowy dowcip” – mówi Raczyński.

Teraz o nim pozytywnie się wyraża 56 proc. ankietowanych, a negatywnie – 29 proc.

„Rządy Gorbaczowa zakończyły się rozpadem ZSRR, który ludność Rosji po dziś dzień uważa za jedną z katastrof XX wieku” podkreśla socjolog Aleksiej Grażdankin.

W ten sposób przywódca, o którym opowiadano dowcipy stał się najlepszym przywódcą w oczach ankietowanych Rosjan.

Żródło: Newsweek