Początek rozbioru Chin

Pierwszym krokiem, odzwierciedlających politykę odejścia od konsensusu waszyngtońsko-londyńskiego, było wspomniane wcześniej, opanowanie bardzo zasobnej w surowce mineralne Mandżurii. Nie tylko podporządkowano sobie całkowicie ten kraj, ale zaczęto go kolonizować. Dziesiątki tysięcy Japończyków zostało przesiedlonych z macierzystych wysp do tej krainy, tworząc zalążki nowej Japonii.

Oderwanie Mandżurii niezmiernie osłabiło Chiny, które traciły 1/3 zasobów węgla, prawie połowę zasobów ropy naftowej i aż 80% zasobów rud żelaza. Nieudaną próbę opanowania Szanghaju w 1932 r., agresorzy powetowali sobie w innym miejscu. Ponownie zaatakowali z Mandżurii, spychając Chińczyków niemal pod bramy Pekinu. To powodzenie przekonało dowódców japońskiej Armii Kwantuńskiej do kontynuowania polityki dalszej agresji. Nie licząc się specjalnie ze swoim rządem w Tokio, rozpoczęli nową ofensywę, zajmując kilka prowincji, w tym Shanxi i Hebei.

Następnie zdecydowano się na uderzenie bezpośrednio w centrum Chin, licząc, że te rozległe państwo, będące jednak zapóźnione technologicznie w stosunku do Japonii, w dodatku rozdzierane wewnętrznie na skutek walk nacjonalistów z komunistami oraz różnego rodzaju lokalnymi militarystami, nie będzie w stanie obronić się przed nowoczesną armią japońską.

W międzyczasie jednak, postępy agresorów spowodowały konsolidację Chińczyków. Urzędujący w Nankinie rząd narodowy pod kierownictwem Chiang Kai-sheka został poparty przez komunistów oraz lokalnych militarystów. Wzmocniony, zażądał od Japończyków wycofania się z północnych Chin, likwidację japońskich dzielnic w chińskich miastach i niemieszanie się w wewnętrzne sprawy Chin. Japończycy odmówili.

Początek drugiej wojny światowej w Azji

7 lipca 1937 r. Japończycy ponownie zaatakowali Chiny. Stacjonujący pod Pekinem oddział Armii Kwantuńskiej sprowokował wymianę strzałów z oddziałem chińskim na moście zwanym przez Europejczyków, mostem Marco Polo, co stało się pretekstem do generalnej ofensywy. Na przełomie lipca i sierpnia padły: Pekin i Tianjin. Jednak główna bitwa rozegrała o Szanghaj. Przez kilka miesięcy trwały tam zacięte walki. Chińczycy zgromadzili w tym rejonie pół miliona żołnierzy. Jednak górę wzięło lepsze wyszkolenie i uzbrojenie armii japońskiej.

W listopadzie jednostki chińskie zaczęły wycofywać się w głąb lądu, kierując na Suzhou i Nankin. Chiang Kai-shek uznał, że obrona Nankinu nie odbędzie się bez wielkich strat jego najlepszych armii, które i tak wykrwawiły się podczas uporczywej obrony Szanghaju. W związku z tym postanowiono zostawić w stolicy mniej wyszkolone oddziały. Było to zgodne ze strategią Changa i Kuomintangu, wciągania Japończyków w bezkresne chińskie przestrzenie i zostawiania Japończykom tak mało zasobów, jak to jest możliwe.