Karol Marks i Fryderyk Engels fot. domena publiczna

Partia Razem postanowiła bronić Marksa, którego według nich, krytykuje całe polskie spektrum polityczne od centrolewicy do prawicy. Koronnym argumentem Partii Razem jest teza, że Marks nie odpowiada za zbrodnie komunistyczne i że był wielkim zwolennikiem niepodległości Polski.

„Obarczanie Marksa winą za Berię i Pol Pota jest równie zasadne, jak obarczanie historycznego Jezusa odpowiedzialnością za krucjaty, inkwizycję czy pedofilię w Kościele katolickim. Jest to po prostu bez sensu” – pisze Partia Razem.

Autorzy obrony Marksa nie widzą jednak zasadniczej różnicy pomiędzy Jezusem a Marksem.
Jezus nauczał miłosierdzia, a zbrodnie inkwizycji były ciężkim odstępstwem od jego nauki. Podobnie jest z pedofilią. W Ewangelii według św. Mateusza (18) znajdziemyt potępienie zgorszenia, odnoszące się także do pedofilii. „Lecz kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza”.

Marks głosił walkę klas, którą realizowali jego zwolennicy, w krajach, w których objęli władzę. Wszędzie tam, gdzie marksiści zdobywali władzę, wcielali w życie marksistowską doktrynę o walce klas, która polegała m.in. na fizycznej likwidacji przedstawicieli poprzednich elit, lub w skrajnych wypadkach jako to było w Kambodży, fizycznej likwidacji całych klas. W tych wypadkach protesty tych marksistów (np. Kautsky), którzy nie zdobyli władzy w stosunku do polityki tych marksistów, którzy ją zdobyli, mają drugorzędne znaczenie. Stałą praktyką marksistów wszędzie gdzie zdobyli władzę był mord. To była reguła, wynikają z marksistowskiej walki klas, a nie żadne odstępstwo.

Niw ulega wątpliwości, że Karol Marks był bardzo zaangażowany w obronę spraw polskich. Zbliżone stanowisko reprezentował drugi filar marksizmu, Fryderyk Engles. Jednakże ten ostatni, prezentował dwuznaczną opinię. Obok słów poparcia dla Polaków były też uwagi jak niżej.

„Im więcej rozmyślam nad historią, tym jaśniej widzę, że Polacy są pieprzonym narodem, którym można tylko dopóty posługiwać się jako narzędziem, dopóki sama Rosja nie zostanie wciągnięta w wir rewolucji agrarnej. Od tej chwili Polska nie będzie już miała absolutnie żadnej racji bytu”.
– Źródło: list do Karola Marksa z dnia 23 maja 1851, w: F. Engels, Dzieła, t. 27, Warszawa 1989, s. 421–424.

„Polacy nie zdziałali nigdy w historii nic poza wygłupianiem się walecznością i pochopnością do zwad”.
– Źródło: list do Karola Marksa z dnia 23 maja 1851, w: F. Engels, Dzieła, t. 27, Warszawa 1989, s. 421–424.

Tezy Englesa na temat Polski nie obciążają oczywiście Marksa, ale warto o nich wiedzieć.

Autorzy obrony Marksa piszą, że „W powojennej Polsce to czerpiąca z myśli Marksa krytyka PRL autorstwa Jacka Kuronia i Karola Modzelewskiego stała się punktem wyjścia dla budowy demokratycznej opozycji”.

Nic bardziej błędnego. Budowa demokratycznej opozycji to wynik długotrwałego oporu społecznego przeciwko tyranii władzy marksistów. To też bierny opór przeciwko przymusowej ateizacji komunistycznej. To opór społeczny periodycznie wybuchający co kilka lat w postaci dramatycznych wydarzeń. To ten opór zrodził demokratyczną opozycję, a nie kontrowersję pomiędzy marksistami wyrzuconymi z marksistowskiej partii (Kuroń Modzelewski), a marksistami, którzy ich wyrzucili.

Źródło: Strona Partii Razem, List do Karola Marksa, Ewangelia według św. Mateusza