Bombarda z początku XV w. fot. Wikipedia CC 3.0 autor: Pko

Podczas bitwy pod Grunwaldem Krzyżacy użyli armat. One zdołały oddać 2 salwy. Polacy, wbrew powszechnemu mniemaniu, też mieli artylerię, ale jej nie użyli.

Grunwald nie był początkiem istnienia polskiej artylerii. Ona była w naszym posiadaniu już w poprzednim wieku. Źródła (statuty wiślickie) sugerują, że ten rodzaj uzbrojenia posiadały już wojska króla Kazimierza Wielkiego, ale pierwszy udokumentowany strzał padł później, podczas wojny domowej w Wielkopolsce znanej jako wojna Grzymalitów z Nałęczami.

To był nie tylko konflikt pomiędzy wielkopolskimi możnowładcami, ale także konflikt o polską koronę po śmierci króla Ludwika Węgierskiego. Konflikt wybuchł w grudniu 1382 r. na tle uznania za króla Zygmunta Luksemburczyka popieranego przez starostę generalnego Wielkopolski Grzymalitę Domarata z Iwna. Przeciwni temu był ród Nałęczów oraz inni możnowładcy.

Doprowadziło to do wojny domowej w Wielkopolsce. 12 stycznia 1383 r. podczas oblężenia Pyzdr doszło do pierwszego udokumentowanego artyleryjskiego strzału w Polsce.

Napisał o tym kronikarz Janko z Czarnkowa:

„Zdarzyło się, (…) że pewien puszkarz Bartosza wyrzucił z powietrznej piszczeli kamień do bramy miejskiej, który uderzył w przyglądającego się temu, a stojącego na ulicy miasta po drugiej stronie bramy, plebana z Biechowa, Mikołaja, z tak wielką siłą, iż od tego uderzenia padł on i natychmiast wyzionął ducha.”

Ten pierwszy udokumentowany strzał oddało wojsko Bartosza z Odlanowa, będącego stronnikiem księcia mazowieckiego Siemowita IV.

Nie wiadomo, jaki ten strzał miał wpływ na przebieg oblężenia, ale wkrótce załoga Pyzdr skapitulowała.

Wojna w Wielkopolsce pomiędzy stronnikami Zygmunta i Siemowita zakończyła się zgodnie z przysłowiem, tam, gdzie dwóch się bije, trzeci korzysta. Królem Polski została Jadwiga, a wkrótce także jej przyszły mąż Władysław Jagiełło.