Niemniej po jego zakończeniu zdecydowano się zliberalizować politykę. Zlikwidowano wszystkie spółdzielnie. Taktyka jednego kroku w tył do złudzenia przypominała słynne stalinowskie określenie „zawrót głowy od sukcesów”, kiedy podczas kolektywizacji w Związku Sowieckim, Stalin w pewnym momencie na skutek oporu chłopów, tymczasowo ograniczył kolektywizację.

Niemniej, w roku następnym Stalin znowu uderzył. Na jego polecenie dokonano eksterminacji Buriatów, małego narodu pochodzenia mongolskiego, którzy w czasie wojny domowej uciekli z Rosji i przenieśli się do Mongolii, czyli w mniemaniu Stalina popełnili potworną zbrodnię. Buriaci jako lud osiadły, reprezentowali stosunkowo wysoki rozwoju i przeto w mongolskiej partii wielu z nich zajmowało kierownicze stanowiska. Pozbywając się Buriatów, Stalin jednocześnie pozbywał się w partii ludzi mających znacznie większe horyzonty myślowe niż prości arjaci.

Kiedy sytuacja się uspokoiła Stalin postanowił dokonać eksterminacji wszystkich ludzi nie będących arjatami. Premier Mongolii Genden, były koniokrad, przeciwstawił się temu. W Moskwie na przyjęciu odezwała się w nim dusza mongolskiego wojownika. Będąc pod wpływem alkoholu, nazwał Stalina „przeklętym Gruzinem”, roztrzaskał mu fajkę i połamał kilka krzeseł. Jego los był przesądzony.

Jednakże Stalin napotkał także opór innych liderów mongolskich komunistów, którzy byli przywiązani do tradycji swojego kraju. Zostali oni wywiezieni do Związku Sowieckiego i tam poddani torturom. Jeden z nich, Czojbalsan, były lama, nie chciał podzielić losu innych wywiezionych i w Moskwie zdecydował się pójść na współpracę.

10 września 1937 r, rozpoczęła się eksterminacja ludzi wykształconych, przede wszystkim lamów. 30 tys. zostało zamordowanych, wielu z nich nie postawiono przed żadnym sądem. Niektórzy z nich zostali zabili różnymi prostymi narzędziami. Część z tych, których nie zabito, wysłano do sowieckiego gułagu.

Zniszczono wszystkie buddyjskie klasztory w liczbie ok. 800 wraz z całym wyposażeniem: książkami, starodawnymi rękopisami, dziełami artystycznymi, meblami. Dokonano eksterminacji kultury. Unicestwiono całą kulturę Mongolii. Ostatnim akordem tych zbrodni była likwidacja komunistycznych „rzeźników”, których oskarżono o naruszenie prawa. Likwidacja katów i zrzucenie na nich winy za eksterminację części narodu, miała podobnie jak w Sowietach wybielić lidera, Czojbalsana, „mongolskiego Stalina”.

Pozostała jeszcze kwestia formalnej niepodległości. W 1946 r. rząd chiński (Chang Kai-Sheka) uznał wreszcie niepodległość Mongolii, ale kiedy trzy lata później powstała ChRL, Mao Zedong odmówił uznania i dopiero pod naciskiem Stalina wyraził na to zgodę. Faktycznie Mongolia stała się niepodległa dopiero w 1992 r. kiedy wycofały się ostatnie oddziały armii już wówczas rosyjskiej.

Sowietyzacja Mongolii to operacja przeprowadzona parenteralnie do sowietyzacji Rosji. Na Mongolii Stalin przeprowadzał swój eksperyment w postaci podboju i sowietyzacji kraju, należącego do obcej cywilizacji. Był on wzorowany na tym, co równolegle działo się w Związku Sowieckim.

Oba kraje zostały niemal w tym samym czasie zdobyte przez bolszewików i w obu zastosowano te same metody: czystki w partii, usuwanie i zabijanie przywódców mających inny punkt widzenia niż Stalin, eksterminacja całych grup społecznych, likwidacja poprzedniej kultury oraz wywłaszczenie ludzi z ich dobytku. Mongolski eksperyment był jednocześnie dla Sowietów testem na którym mogli się wzorować podczas sowietyzacji Europy Środkowo-Wschodniej.

Nie został on na szczęście przeprowadzony do końca. Śmierć Stalina spowodowała, że nie przeprowadzono eksterminacji całych grup społecznych, co niewątpliwie by nas czekało w drugiej połowie lat 50-tych lub na początku lat 60-tych.

Zaprowadzenie komunizmu w Mongolii nie ma nic wspólnego z jego teorią. W Mongolii nie było niemal przemysłu, nie istniała żadna klasa robotnicza, a tym bardziej warstwa robotników wielkoprzemysłowych. Mongolia to kraj pasterzy i hodowców bydła. W nielicznych miastach, które częściowo miały charakter stały, mieszkali także rzemieślnicy, których „upaństwowienie” w latach 1955-1960 zamyka ostatecznie proces sowietyzacji Mongolii.

Niemniej, Sowieci spotkali także sprzyjające warunki do swojej ekspansji:
1. U obu sąsiadów Mongolii w krótkim okresie wybuchły rewolucje, których idee w jakimś stopniu musiały oddziaływać na ten kraj.
2. Dla Mongolii walczącej o uniezależnienie się od Chin, pomoc Rosji wydawała się potrzebna.
3. Istniała ogromna masa ludzi będących poza obiegiem gospodarczym, żyjącym głównie z danin. Tych ludzi można było przedstawić jako pasożytów społecznych.
4. Feudalny system społeczny był kompletnie zamknięty i nie dawał możliwości jakiegokolwiek awansu. Sowieci stworzyli partię komunistyczną z właśnie takich ludzi – z ubogich pasterzy – co zresztą potwierdziło prawidłowość odwrotną do teorii marksistowskiej, że im kraj biedniejszy tym większe są szanse na przeprowadzenie rewolucji komunistycznej.

Autor: Wojciech Tomaszewski