Zbrodnia w Wiązownicy

Chcąc zastraszyć ludność polską w tym rejonie, „Zalizniak” ze swymi oddziałami zniszczył wieś Wiązownicę w powiecie jarosławskim. W zbrodni tej uczestniczył też „Kałynowycz”. Zeznając przed polskim sądem, potwierdził, że w czasie ataku na wioskę UPA spaliła około 130 gospodarstw. Według źródeł polskich, w Wiązownicy zginęło około 130 osób, w tym również niemowlęta. Wiązownica była wsią z przewagą ludności polskiej i „Zalizniak”, dążąc do poszerzenia swojej bazy operacyjnej, postanowił ją zlikwidować. Głównym zaś wykonawcą tego zadania była sotnia „Szuma”, która właśnie tu miała stacjonować i działać.

Całą rzecz trzeba też widzieć w perspektywie ofensywy podjętej przez kureń „Zalizniaka” na rozkaz OUN w marcu 1945 roku. W nocy z 27 na 28 marca „Mściciele” przystąpili do operacji likwidacji struktur państwa polskiego w powiecie lubaczowskim. Zaatakowali m.in. wszystkie posterunki MO. Zniszczyli 18 placówek, zabili 30 funkcjonariuszy oraz od 43 do 72 osób cywilnych. Zdaniem historyków, operacją tą OUN-UPA rozpoczęła na wschodniej Rzeszowszczyźnie, przylegającej do granicy sowieckiej, krwawą wojnę ukraińsko-polską, trwającą dwa lata.