Państwo w państwie Doświadczenie zdobyte podczas wojny i sława, jaką zdobyli strażnicy, jako nieustraszeni obrońcy Iranu spowodowały, że strażnicy zapragnęli być kimś więcej niż tylko poległymi obrońcami ojczyzny. Ich aktywność zbiegła się ze śmiercią Chomeiniego. Nowy Najwyższy Przywódca, Ali Chamenei oraz prezydent Rafsandżani nie mieli nic przeciwko rozszerzeniu aktywności Korpusu na inne dziedziny życia. Korpus utworzył konsorcjum budowalne Ghorb, które zajęło się odbudową kraju, przede wszystkim infrastruktury publicznej i przemysłowej. Krok po kroku korpus rozszerzał swoją działalność.

Po ćwierć wieku tej działalności Korpus posiada wiele firm działających: rolnictwie, górnictwie, budownictwie, turystyce, energetyce, w różnych gałęziach przemysłu. Prowadzi badania nad bronią chemiczną, biologiczną, buduje rakiety, jest aktywny w przemyśle surowców energetycznych. Kontroluje przemysł obronny. Korpus posiada własne banki, własne media (agencję prasową Fars, kanały telewizyjne, portale internetowe, dzienniki). Szacuje się, że udział firm należących do Korpusu, wynosi ca. 1/3 PKB Iranu. Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej prowadzi także działalność charytatywną, wśród rodzin strażników rewolucji. Szacuje się, że liczba podmiotów publicznych i gospodarczych powiązanych z Korpusem zbliża się liczby 1000.
Prowadząc taką politykę Korpus zdobywa niezbędne fundusze na własna działalność, jednocześnie coraz bardziej uniezależniając się finansowo od państwa i od Najwyższego Przywódcy. Po drugie może sam finansować rozwój kraju w kierunku przez siebie pożądanym, np. finansując badania nad nowymi broniami oraz badania nuklearne. Po trzecie, stając się bogatszy, może bardziej wpływać na sytuację polityczną kraju i politykę zagraniczną.
Warto dodać, że irańska armia nie prowadzi działalności gospodarczej, więc wątpliwe jest w takiej sytuacji, czy ona jest w tej chwili pierwszą siła Iranu.
Przemiana Nie tylko sam korpus uległ przemianie, ale też ludzie, którzy stoją na jego czele. Korpus z instytucji o charakterze militarnym przekształcił się w instytucję o charakterze bardziej ekonomicznym niż wojskowym. Zamiast haseł o rewolucji i jej eksporcie, jest walka o lepszą pozycję ekonomiczną, lepsze „ustawienie się” w życiu. Wraz z rosnącą siłą, rośnie też ambicja bycia czymś więcej niż tylko chłopcami do tłumienia rozruchów i przelewania krwi za ojczyznę i rewolucję.

Ten, kto ma siłę i pieniądze, chce władzy. Warto porównać Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej, z pełniącym podobne funkcje w średniowieczu korpusem Mamuleków, którzy w końcu obalili sułtana i rządzili sami jako klasa właścicieli Egiptu. Nie ulega wątpliwości, że rosnący w siłę Korpus stanowi wyzwanie dla Najwyższego Przywódcy. Chamenei kontroluje sytuację poprzez podział instytucji militarnych. Trzy tzw. resorty siłowe są niezależne od siebie: MON, MSW, Ministerstwo Wywiadu i Bezpieczeństwa Narodowego.

Wojsko jest podzielone na dwie armie: irańską i Korpus. Ta druga ma wydzielone Święte Oddziały. Istnieją oprócz tego Siły Porządku Publicznego. Większość tych instytucji raportuje bezpośrednio do Najwyższego Przywódcy. To jednak nic nie pomoże jeśli, strażnicy organizujący się jako klasa społeczna, zdecydują się wymówić służbę ajatollahom. Chomeini zapytany o taką możliwość miał odpowiedzieć: „to nie ma znaczenia, bo i tak wszystko zostanie w rodzinie, bo to są nasi chłopcy”. Chomeini, kiedy to mówił, nie było problemu strażników, którzy wtedy byli w ogromnej większości ideowymi islamskimi rewolucjonistami. Dziś sytuacja jest zupełnie inna. Dziś ta ideowa niegdyś formacja jest w znacznym stopniu skorumpowana i tak w ogóle nie potrzebuje Najwyższego przywódcy ani klasy szyickich duchownych. Na drodze do władzy
Chomeini, wybierając na swego następcę wiernego mu Chamenei popełnił polityczny błąd. To się wiąże z ówczesna pozycją Alego Chamenei. W szyickim islamie nie ma ścisłej hierarchii. Posiadanie tytułu nie łączy się z urzędem i stanem kapłańskim, tytuły otrzymuje się na za posiadanie wiedzy. W szyizmie irańskim posiadanie prawdziwej władzy rozpoczyna się od tytułu ajatollaha (znak Boga). Ten tytuł odpowiada w katolickim kościele biskupowi.
Wybitni ajatollahowie są nazywani wielkimi ajatollahami (arcybiskupami). Niektórych wielkich ajatollahów, nazywa się Mardża’e taghid. To odpowiednik kardynała. Rewolucja wprowadziła jeszcze jeden stopień w tej nieformalnej hierarchii. To welajat-e faghih. To nie jest tytuł, tylko stanowisko. Najwyższe stanowisko w Islamskiej Republice Iranu, wyższe niż prezydent kraju. Welajat-e faghih (Najwyższy Przywódca) jest formalnie zwierzchnikiem wszystkich wymienionych powyżej uczonych szyickich. Ali Chamenei wtedy nie był nawet ajatollahem. Miał niższy tytuł. Nie był autorytetem. Dla strażników rewolucji taki niezbyt silny przywódca jest raczej wygodny.
Czy on zostanie obalony przez islamską nomenklaturę, którą są strażnicy rewolucji. To wszystko będzie zależało, od tego. czy Najwyższy Przywódca będzie nadal reprezentował ich interesy.