Łotewscy SS-mani defilujący w 1943 fot. Wikipedia CC 3.0 autor: Bundesarchiv

The Jerusalem Post, centrowa gazeta w Izraelu napisała, że nie tylko Polska cenzuruje „mowę holokaustu”, ale inne kraje z Europy Wschodniej zrobiły to już wcześniej.

Gazeta pisze: „W 2015 r. prezydent Ukrainy podpisał prawo penalizujące mowę obrażającą pamięć antykomunistycznych partyzantów, także tych, którzy wymordowali niezliczoną liczbę Żydów i Polaków, poza tym mieli na sumieniu kolaborację z nazistami”.

Czytaj też: Atak na Polską ambasadę w Izraelu. „Polacy, my pamiętamy, co nam zrobili”

The Jerusalem post wskazuje też inne państwa: „Bałtyckie państwa: Litwa i Łotwa są pionierami we wprowadzeniu nacjonalistycznego prawodawstwa, które ogranicza dyskusję na temat holokaustu na ich terytoriach. Krytycy twierdzą, że te ustawodawstwa zwalają całą winę za mordowanie Żydów, które zostało dokonane na przy pomocy lokalnych pomocników, tylko na niemieckich nazistów. Oni także zrównują ludobójstwo dokonane przez nazistów z politycznymi represjami, dokonanymi przez Związek Sowiecki obwiniając żydowskich komunistów”.

Gazeta dodaje: „Na Litwie, gdzie kolaboranci nazistów zniszczyli społeczność żydowską licząca 250 tys. ludzi, wprowadzono przepis grożący 2 latami więzienia tym którzy zaprzeczają lub podają w wątpliwość przestępstwo ludobójstwa, lub inne zbrodnie popełnione przeciw ludzkości przez Związek Sowiecki, lub nazistowskie Niemcy na litewskich mieszkańcach”.

„Podobne prawo jest na Łotwie, gdzie grozi 5 lat za zaprzeczanie roli obcych mocarstw w popełnieniu zbrodni przeciw Łotwie i narodowi łotewskiemu, bez wskazania uwikłania łotewskich ochotników SS w wymordowaniu prawie 70 tys. Żydów”.

Czytaj też: Sensacyjne ustalenia w sprawie Magdaleny Żuk. Policjanci złapali sprawców przestępstwa

Gazeta przypomina, że „w zeszłym tygodniu łotewski prezydent Raimonds Vejonis podpisał ustawę dającą finansową pomoc dla weteranów IIWŚ obejmującą także ochotników z SS, którzy mordowali Żydów. Łotwa jest także jedynym krajem na świecie, gdzie odbywają się doroczne marsze weteranów SS w dniu święta narodowego w centrum stolicy, które mają miejsce przy poparciu władz, czasami z udziałem czołowych polityków”.

Izraelska gazeta dodaje, że: „w zeszłym roku na Ukrainie w miejscowości Kałusz koło Lwowa jedną z ulic nazwano imieniem Dmytro Palijiwa oficera 14 dywizji Waffen SS znanej jako SS Galitzen.”

The Jerusalem Post przypomina, „że na Ukrainie uczczono minutą milczenia pamięć Symona Petlury odpowiedzialnego za zamordowanie od 35 tys. do 50 tys. Żydów, kiedy on był głową Ludowej Republiki Ukrainy”.

Komentarz: Artykuł The Jerusalem Post pokazuje zasadniczą różnicę w ocenie przeszłości pomiędzy Żydami a narodami wschodnioeuropejskimi. Dla Żydów Holokaust był ludobójstwem, nieporównywalnym z czymkolwiek. To, co robił Stalin, to tylko polityczne represje. Dla narodów wschodniej Europy zarówno nazistowskie Niemcy, jak i Związek Sowiecki popełniały ludobójstwo.

Źródło: The Jerusalem Post